Tanie latanie przechodzi do historii? Co z cenami biletów lotniczych w najbliższych latach?

Sektor lotniczy mierzy się z nowymi uwarunkowaniami ekonomicznymi. Choć rynkowe notowania paliwa lotniczego nie stanowią obecnie bezpośredniego zagrożenia dla stabilności finansowej przewoźników, to pasażerowie muszą przygotować się na dalsze wzrosty kosztów podróży z zupełnie innych powodów.

startujący samolot
Fot. Shutterstock

 

Stabilizacja na rynku paliwowym to za mało

Przez wiele lat wahania cen ropy naftowej i produkowanego z niej paliwa lotniczego były głównym czynnikiem determinującym politykę cenową linii lotniczych. Obecnie sytuacja na rynkach surowcowych uległa uspokojeniu, co daje przewoźnikom rzadkie poczucie stabilizacji w tym segmencie kosztów operacyjnych. Paradoksalnie jednak, brak presji ze strony cen nafty nie przełoży się na obniżki ani nawet na zamrożenie stawek za przeloty. Konsumenci planujący wakacje czy wyjazdy biznesowe muszą zaakceptować fakt, że epoka bardzo tanich podróży lotniczych bezpowrotnie mija.

Kryzys flotowy i opóźnienia w dostawach maszyn

Głównym motorem napędzającym drożyznę w rezerwacjach lotniczych jest drastyczny niedobór dostępnych samolotów na rynku globalnym. Najwięksi światowi producenci maszyn pasażerskich borykają się z problemami technicznymi oraz opóźnieniami w łańcuchach dostaw, przez co linie lotnicze nie otrzymują zamówionych statków powietrznych na czas. Ponieważ popyt na podróżowanie po świecie bije rekordy, a liczba dostępnych miejsc na pokładach jest ograniczona przez braki we flotach, mechanizmy rynkowe automatycznie windują ceny biletów w górę.

Rosnące wydatki na ekologię i personel

Oprócz problemów z infrastrukturą sprzętową, linie lotnicze są zmuszone rewidować swoje cenniki z powodu rosnących kosztów stałych. Branża ponosi coraz większe nakłady finansowe związane z dostosowywaniem się do rygorystycznych norm środowiskowych oraz koniecznością inwestowania w droższe, zrównoważone paliwa alternatywne. Dodatkowym czynnikiem cenotwórczym jest silna presja płacowa w sektorze lotniczym, braki personelu pokładowego i pilotów wymuszają na pracodawcach podnoszenie pensji, a te wydatki są ostatecznie przerzucane na barki podróżnych.

 

 

 

Źródło: Forsal (forsal.pl)

 

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl