,,Tata zmarł we śnie”. Poruszające wyznanie syna Krzysztofa Kowalewskiego

W wieku 83 lat zmarł wybitny aktor Krzysztof Kowalewski. Na ekranie zadebiutował w filmie „Krzyżacy” Aleksandra Forda. Jego syn Victor zamieścił wpis, który poruszył internautów. 

„Trudno przychodzi mi wyrażanie swojego smutku publicznie. Dziś jestem do tego zmuszony. W południe czasu warszawskiego zmarł we śnie mój tata Krzysztof Kowalewski. Kocham go i wiem, że mnie kochał. Życie nie przygotowało go do wskoczenia w rolę ojca, ale z czasem dorósł do tej roli i całkiem dobrze ją grał. Zawsze kończył rozmowę telefoniczną żartem, zaraz po tym, jak mówiłem – ok, zadzwonię za kilka dni – mogłem liczyć na słowa „hej, a slyszałeś o tym?”. W ten sposób kończyliśmy każdą rozmowę, a on opowiadał mi dowcip. A ci, którzy go znają, wiedzą, że był całkiem dobry w opowiadaniu ich. Będzie mi go bardzo brakowało.” – napisał Victor Kowalewski. {tłum. redakcja}

„I’m terrible about expressing personal sadness publicly. Today I’m forced to do it. At noon Warsaw time my dad Krzysztof Kowalewski passed away in his sleep. I love him and I know he loved me. Life did not equip him to jump into the role of a father, but with time he grew into the role and played it quite well. He always finished a phone conversation with a joke, just after I would say -ok I’ll call you in a few days- I could count on the words “hey did you hear this one”. That’s how we would finish every conversation, with him telling me a joke. And those who know him know he was pretty good at telling them. I’ll miss him very much.”


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c