Turyści winni brakowi czystej wody?

W niektórych regionach w szczycie sezonu może zabraknąć wody. Okazuje się bowiem, że turyści znacząco obciążają sieci wodociągowe, których samorządy nie rozwijają.

Fot. pixabay.com

Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że zwłaszcza w wakacje poważnym problemem może się okazać niewystarczające inwestowanie w infrastrukturę wodno-ściekową. Powodem takiego stanu rzeczy są przede wszystkim koszty realizacji inwestycji, które przekraczają możliwości finansowe samorządów.

Niewystarczająco rozwinięta sieć oraz brak skutecznego nadzoru nad odprowadzaniem ścieków do zbiorników bezodpływowych utrudniają prawidłowe gospodarowanie zasobami wodnymi. Może się to negatywnie odbić ja ilości i jakość dostarczanej wody przede wszystkim w sezonie turystycznym.

Na przykład w Bukowinie Tatrzańskiej w sezonie liczba turystów jest nawet pięcio-, lub sześciokrotnie większa od liczby mieszkańców.

Oznacza to, że w letnim i zimowym szczycie sezonu sieci wodno-kanalizacyjne na południu Polski są szczególnie narażone na przeciążenie. Już pod koniec zeszłego roku w Zakopanem brakowało wody w kranach z uwagi na przeciążone sieci w związku z przyjazdem turystów w okresie świąteczno-sylwestrowym.

Wiele miejscowości turystycznych nie radzi sobie z tym problemem. Mimo, że potrzebują turystów, nie potrafią dobrze rozwinąć odpowiedniej infrastruktury, co przyczynia się to do degradacji środowiska naturalnego w tych miejscach.

Problem ten dotyka nie tylko turystów, ale i mieszkańców gmin turystycznych. Jest on jeszcze większy w górach, gdzie koszty realizacji takich inwestycji są znacznie wyższe niż na terenach płaskich (m. in. przez duże różnice terenu, a więc potrzebne przepompownie, skaliste podłoże i rozproszoną zabudowę, a także ograniczenia związane z obszarami prawnie chronionymi).

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.