Twierdzi, że usnął w czasie jazdy, a wódkę pił później, aby się uspokoić

Ujęty nietrzeźwy kierowca, który spowodował kolizję, miał swoją teorię. Tłumaczył strażnikom, że usnął w czasie jazdy, a wódkę pił później, aby się uspokoić.

Fot. Straż Miejska

Strażnicy miejscy, którzy w piątek patrolowali Śródmieście, otrzymali od dyspozytora polecenie udania się na Wybrzeże Kościuszkowskie, gdzie tuż za mostem Poniatowskiego, w kierunku Żoliborza, w barierki miał wbić się samochód.

Strażnicy natychmiast udali się na miejsce. Na widok zbliżających się funkcjonariuszy z pojazdu wysiadł mężczyzna, który powiedział, że to jego samochód i to on nim kierował. Czuć było od niego silną woń alkoholu, zachowywał się nerwowo. Pięćdziesięciolatek oświadczył, że usnął w trakcie jazdy, a wódki napił się dopiero po zdarzeniu, żeby się uspokoić, i wskazał na papierowy kubek stojący na masce pojazdu. Wezwani na miejsce policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, który wskazał niemal 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dalsze czynności przejęła policja.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c