Tysiące Polaków musi zapłacić. Skarbówka już dostała raporty. Trzeba działać
Początek stycznia 2026 roku to moment, w którym miliony Polaków handlujących w sieci wstrzymało oddech. Platformy sprzedażowe takie jak Vinted, OLX czy Allegro właśnie zakończyły przesyłanie rocznych raportów do Krajowej Administracji Skarbowej. Dane dotyczą transakcji dokonanych w minionym, 2025 roku. Czy sprzedaż używanych ubrań lub nietrafionych prezentów ściągnie na Ciebie kłopoty? Kto może spodziewać się wezwania do wyjaśnień, a kto może spać spokojnie?

Fot. Warszawa w Pigułce
Rok 2025 był pierwszym pełnym rokiem obrachunkowym, w którym przepisy wynikające z unijnej dyrektywy DAC7 działały z pełną mocą i bez taryfy ulgowej. Choć przepisy te weszły w życie wcześniej, to właśnie teraz, na początku 2026 roku, urzędnicy skarbowi dysponują kompletną bazą danych o aktywności finansowej Polaków w internecie. Wielu użytkowników, którzy traktowali sprzedaż w sieci jako sposób na podreperowanie domowego budżetu w dobie inflacji, zastanawia się teraz, czy nie przekroczyli cienkiej granicy między wyprzedażą garażową a niezarejestrowaną działalnością gospodarczą.
Limity sprzedaży w 2025 roku. Kiedy platforma doniosła na Ciebie do skarbówki?
Zasady gry są jasne, ale wciąż wielu użytkowników gubi się w gąszczu przepisów. Przypomnijmy, że operatorzy platform cyfrowych mieli prawny obowiązek gromadzenia i przekazywania danych o sprzedawcach, którzy w ciągu roku kalendarzowego 2025 spełnili jeden z dwóch kluczowych warunków. Jeśli Twoja aktywność na koncie przekroczyła te progi, Twoje dane – w tym imię, nazwisko, PESEL, adres oraz numer konta bankowego – trafiły już do szefa Krajowej Administracji Skarbowej (KAS).
O jakich limitach mowa? Raportowaniu podlegali użytkownicy, którzy:
- zrealizowali 30 lub więcej transakcji sprzedaży w ciągu roku, LUB
- łączna wartość ich sprzedaży przekroczyła kwotę 2000 euro (w przeliczeniu na złotówki według kursu z danego okresu, co zazwyczaj oscylowało wokół kwoty 8600–9000 zł).
Warto podkreślić, że limity te nie sumują się między platformami w kontekście raportowania przez sam serwis – Vinted raportuje swoje, a OLX swoje. Jednak Urząd Skarbowy, posiadając systemy analityczne, jest w stanie połączyć te dane (dzięki numerowi PESEL), widząc pełny obraz Twoich przychodów ze wszystkich źródeł.
Dostałem powiadomienie z aplikacji. Czy to oznacza mandat?
W ostatnich dniach grudnia 2025 i na początku stycznia 2026 wielu użytkowników otrzymało wiadomości od administratorów portali z informacją o przekazaniu ich danych do organów podatkowych. Reakcją często jest strach, jednak eksperci podatkowi uspokajają: sam fakt raportowania nie oznacza automatycznie konieczności zapłaty podatku.
Kluczowe jest zrozumienie różnicy między przychodem podlegającym opodatkowaniu a zwykłym zarządzaniem majątkiem prywatnym. Jeśli w 2025 roku sprzedawałeś rzeczy, które były w Twoim posiadaniu dłużej niż 6 miesięcy (licząc od końca miesiąca zakupu), nie masz obowiązku płacenia podatku dochodowego, nawet jeśli zarobiłeś na tym spore kwoty. Warunek jest jeden: cena sprzedaży nie może być wyższa niż cena zakupu (czyli nie zarobiłeś na transakcji „na czysto”).
Problem pojawia się w momencie, gdy urzędnicy dopatrzą się znamion działalności gospodarczej. Jeśli w 2025 roku regularnie kupowałeś odzież w lumpeksach lub na wyprzedażach tylko po to, by sprzedać ją drożej na Vinted, Urząd Skarbowy może uznać to za prowadzenie działalności bez rejestracji. W takim przypadku, oprócz zaległego podatku wraz z odsetkami, grozi kara grzywny.
Co Urząd Skarbowy sprawdza w 2026 roku?
Organy skarbowe w Polsce przeszły ogromną cyfryzację. Dziś urzędnik nie musi ręcznie przeglądać tysięcy aukcji. Systemy automatycznie flagują konta, które wykazują pewne anomalie. Co przyciąga uwagę fiskusa w danych za 2025 rok?
Przede wszystkim powtarzalność asortymentu. Sprzedaż 50 używanych ubranek dziecięcych po wyrośniętym synu jest dla urzędu całkowicie neutralna i zrozumiała. Jednak sprzedaż 50 nowych, zafoliowanych kosmetyków, par butów w pełnej rozmiarówce lub elektroniki w oryginalnych opakowaniach to sygnał alarmowy. To właśnie tacy sprzedawcy, którzy próbowali ominąć system podatkowy, udając sprzedaż prywatną, mogą spodziewać się w najbliższych tygodniach tzw. czynności sprawdzających.
Ważnym aspektem jest również kwestia braku dokumentacji. Jeśli zostaniesz wezwany do złożenia wyjaśnień, ciężar udowodnienia, że sprzedawany przedmiot był Twoją własnością przez ponad pół roku, spoczywa na Tobie. W dobie płatności cyfrowych i zakupów online odnalezienie historii zamówień z 2024 roku czy paragonów nie powinno być trudne, ale dla osób płacących gotówką może stanowić wyzwanie.
Podatek PCC – pułapka, o której zapominamy
Mówiąc o podatkach od sprzedaży w sieci, najczęściej myślimy o podatku dochodowym (PIT). Jednak w 2025 roku wielu Polaków nieświadomie naraziło się na problemy z innej strony. Chodzi o podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC). Dotyczy on przedmiotów o wartości powyżej 1000 zł.
Zazwyczaj obowiązek ten ciąży na kupującym, ale w ferworze transakcji na „Kup Teraz” często o tym zapominamy. Jeśli w 2025 roku sprzedałeś np. drogą torebkę, smartfona czy rower za kwotę przewyższającą 1000 zł, a transakcja nie była objęta VAT (co jest standardem przy sprzedaży prywatnej), kupujący powinien był złożyć deklarację PCC-3 i odprowadzić 2% podatku. Choć teoretycznie to problem nabywcy, w praktyce kontrole mogą dotyczyć obu stron transakcji, by zweryfikować przepływ pieniędzy.
Czy można jeszcze skorygować błędy?
Mamy 5 stycznia 2026 roku. Okres rozliczeń rocznych PIT za 2025 rok właśnie się rozpoczyna (zeznania można składać zazwyczaj od połowy lutego, ale przygotowania warto zacząć już teraz). Jeśli uświadomiłeś sobie, że Twoja działalność w internecie w minionym roku nosiła znamiona zarobkowe, a nie odprowadzałeś zaliczek na podatek, nie wszystko stracone.
Polskie prawo podatkowe przewiduje instytucję tzw. czynnego żalu, choć w przypadku korekty zeznania podatkowego (zanim urząd sam wykryje nieprawidłowość) wystarczy często samo złożenie poprawnej deklaracji i wpłacenie należności wraz z odsetkami. Kluczowy jest czas. Działanie „przed wezwaniem” jest traktowane znacznie łagodniej niż tłumaczenie się po otrzymaniu oficjalnego pisma z KAS.
Co to oznacza dla Ciebie?
Wprowadzenie pełnego raportowania DAC7 i zakończenie roku podatkowego 2025 to moment, w którym warto poświęcić chwilę na analizę swoich finansów. Oto konkretne kroki, które powinieneś podjąć, aby spać spokojnie:
- Zrób audyt swoich kont: Zaloguj się na Vinted, OLX, Allegro Lokalnie i pobierz historię sprzedaży za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 roku. Zsumuj liczbę transakcji i łączną kwotę przychodu.
- Sprawdź maile i powiadomienia: Jeśli przekroczyłeś limit 30 transakcji lub 2000 euro, platforma musiała Cię o tym poinformować. Upewnij się, że Twoje dane w serwisie są aktualne – to na ten adres przyjdzie ewentualna korespondencja.
- Przygotuj dowody zakupu: Jeśli sprzedawałeś droższe rzeczy, postaraj się odnaleźć stare paragony lub potwierdzenia przelewów, które udowodnią, że byłeś ich właścicielem dłużej niż 6 miesięcy. To Twoja „tarcza” w razie kontroli.
- Nie panikuj, jeśli sprzedawałeś prywatnie: Pamiętaj, że celem przepisów jest wyłapanie ukrytego handlu komercyjnego. Wyprzedaż szafy, nawet jeśli przyniosła Ci kilka tysięcy złotych, jest w pełni legalna i nieopodatkowana, o ile nie uczyniłeś z niej stałego źródła zarobku.
Rok 2026 przyniesie z pewnością kolejne uszczelnienia systemu podatkowego. Warto być świadomym swoich praw i obowiązków, by technologia i nowe przepisy działały na naszą korzyść, a nie stawały się źródłem stresu przy każdej wizycie listonosza.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.