Uczelnia zerwała współpracę z sędzią Igorem Tuleyą. Potem wydała oświadczenie
Akademia Leona Koźmińskiego zerwała współpracę z sędzią Igorem Tuleyą, gdy ten nie otrzymał zgody na prowadzenie zajęć ze studentami od wiceprezesa Sądu Okręgowego w Warszawie Przemysława Radzika.
„W związku ze sprawą współpracy naszej uczelni z Panem Sędzią Igorem Tuleyą oświadczamy że niewłaściwie zinterpretowaliśmy wydaną przez Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie decyzję, która zawiera sprzeciw wobec prowadzenia zajęć dydaktycznych przez Sędziego w Akademii Leona Koźmińskiego. Uznaliśmy, że ta decyzja uniemożliwia nam dalszą współpracę. Przepraszamy pana Igora tulei oraz wszystkich, którzy poczuli się urażeni zaistniałą sytuacją. Oświadczamy że podtrzymujemy zainteresowanie współpracą z Panem Sędzią” – napisała uczelnia w środę późnym popołudniem.
„Moim zdaniem to jest szykana: – powiedział w „Rozmowie Piaseckiego” komentujący sytuację profesor Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. – „Sędzia Tuleya jest ikoną walki o niezależność sądownictwa. To oczywiście niczego nie usprawiedliwia, bo może być tak, że popełnia błędy. Ale ja nie mam poczucia, że ten człowiek popełnił jakiś błąd. Ten człowiek jest liderem środowiska sędziowskiego i ta władza musi go zniszczyć, dlatego że jego morale wpływa na morale innych ludzi. Jeżeli jego uda się jego zastraszyć i zniszczyć, to wtedy innych sędziów też się zastraszy” – ocenił profesor.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.