UE wydaje apel do obywateli. Każdy ma gromadzić zapasy na 72 godziny. Tyle zajmie dotarcie pomocy

Unia Europejska przez dekady myślała o bezpieczeństwie głównie jako o czymś, czym zajmują się służby i wojsko. Komisja Europejska ogłosiła, że to się zmienia – i że każdy z 450 mln obywateli UE ma odtąd odegrać w tym swoją rolę. Strategia nosi oficjalną nazwę Preparedness Union Strategy. Jej sedno: każde gospodarstwo domowe powinno być w stanie przetrwać minimum 72 godziny bez zewnętrznej pomocy. Brzmi jak relikt zimnej wojny, ale za tym dokumentem stoi całkiem konkretna diagnoza współczesnych zagrożeń.

Zapasy i plecaki ewakuacyjne w samochodzie.
Zapasy i plecaki ewakuacyjne w samochodzie. Fot. Shutterstock

Skąd się wzięła ta strategia – i co ją poprzedzało?

Formalnym fundamentem całej inicjatywy jest tzw. raport Niinistö – 165-stronicowy dokument przygotowany przez byłego prezydenta Finlandii Sauliego Niinistö, który Ursula von der Leyen mianowała swoim specjalnym doradcą ds. gotowości w marcu 2024 roku. Raport, opublikowany 30 października 2024 roku pod tytułem „Safer Together”, był trzecim z serii wysokiej rangi analiz zleconych przez KE – obok raportu Lette o rynku wewnętrznym i raportu Draghiego o konkurencyjności. Sam fakt, że gotowość kryzysowa znalazła się w tym gronie, dużo mówi o tym, jak poważnie Bruksela traktuje temat.

Niinistö nie był wyborem przypadkowym. Finlandia od dekad uchodzi za europejskiego lidera w dziedzinie gotowości cywilnej – kraj ze 1300-kilometrową granicą z Rosją, pamięcią wojenną i kulturą, w której zgromadzenie domowych zapasów jest równie naturalne jak wykupienie OC na samochód. Raport wprost proponuje przeniesienie fińskiego modelu „kompleksowego bezpieczeństwa” na grunt całej Unii – podejścia, które angażuje nie tylko wojsko i służby, ale wszystkich obywateli, firmy i instytucje.

Na tej podstawie Komisja przygotowała 18-stronicową strategię ogłoszoną 26 marca 2025 roku wspólnie z Wysokim Przedstawicielem ds. Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa. Dokument zawiera 30 kluczowych działań rozpisanych na lata 2025-2028, obejmujących szpitale, szkoły, transport, telekomunikację, adaptację do zmian klimatu i relacje cywilno-wojskowe.

Co mówią liczby – i dlaczego akurat 72 godziny?

Wybór okresu 72 godzin nie jest arbitralny. Według badań Eurobarometru z 2024 roku, na które powołuje się sam dokument strategii opublikowany przez Radę UE, prawie połowa Europejczyków – 49% – nie czuje się wystarczająco poinformowana o zagrożeniach, które mogą ich dotknąć. Co jeszcze bardziej niepokojące: 65% badanych potrzebuje więcej informacji, żeby w ogóle móc się przygotować na sytuacje kryzysowe. To dane z całej Unii, ale trudno zakładać, że Polacy wypadają w nich lepiej od średniej.

Trzy doby to czas, który w ocenie ekspertów zarządzania kryzysowego jest niezbędny, żeby służby ratunkowe zdążyły zmobilizować skuteczną odpowiedź na poważny incydent – od uderzenia huraganu, przez rozległy blackout, po cyberatak na infrastrukturę krytyczną. W tym oknie normalny łańcuch dostaw – sklepy, szpitale, dostawy wody – może działać z poważnymi zakłóceniami lub nie działać w ogóle. Strategia wprost stwierdza: „W przypadku nagłych zakłóceń, początkowy okres jest najbardziej krytyczny”.

30 działań na 3 lata – co konkretnie planuje Bruksela?

Strategia nie ogranicza się do apelu o kupowanie konserw. Plan działań podzielony jest na kilka obszarów. W zakresie przygotowania obywateli: wytyczne dla krajów członkowskich dotyczące budowania 72-godzinnej samowystarczalności gospodarstw domowych, włączenie tematyki gotowości kryzysowej do programów nauczania na wszystkich poziomach edukacji oraz ustanowienie corocznego Europejskiego Dnia Gotowości, który ma pełnić funkcję podobną do ćwiczeń alarmowych.

W obszarze instytucjonalnym strategia przewiduje powołanie Centrum Kryzysowego UE (EU Crisis Hub), które ma zintegrować dotychczas rozproszone struktury reagowania. Zaplanowano też regularne ćwiczenia ogólnoeuropejskie łączące siły zbrojne, ochronę cywilną, policję, służby bezpieczeństwa, pracowników opieki zdrowotnej i straż pożarną. Strategia kładzie też nacisk na inwestycje podwójnego zastosowania – infrastrukturę, która w pokoju służy normalnym celom, ale może zostać przestawiona na potrzeby kryzysowe lub wojskowe.

W zakresie współpracy z sektorem prywatnym planowane jest powołanie Task Force ds. Gotowości złożonej z firm zarządzających infrastrukturą krytyczną – energetyki, telekomunikacji, systemu płatniczego – oraz opracowanie protokołów awaryjnych zapewniających szybką dostępność niezbędnych towarów i usług. To bezpośrednia lekcja z okresu COVID-19, kiedy prywatne łańcuchy dostaw masek i respiratorów załamały się w ciągu tygodnia.

Horyzont realizacji całości to 2028 rok. Pierwsza kompleksowa ocena gotowości kryzysowej w całej Unii ma zostać opublikowana pod koniec 2026 roku i ma uwzględniać potrzeby grup szczególnie wrażliwych: osób starszych, z niepełnosprawnościami i zagrożonych ubóstwem.

Finlandia i Szwecja jako wzorzec dla całej Europy, ale Polska też już wcześniej informowała

W krajach nordyckich funkcjonuje to od pokoleń. Finlandia prowadzi od lat obowiązkowe magazynowanie strategicznych zapasów żywności, lekarstw i paliwa – zarówno na poziomie państwowym, jak i w gospodarstwach domowych. Rząd regularnie rekomenduje obywatelom utrzymywanie zapasów na minimum 72 godziny, a w praktyce wiele fińskich rodzin trzyma rezerwy na kilka tygodni. Szwecja po latach przerwy przywróciła w 2018 roku obowiązkowe broszury informacyjne dla wszystkich gospodarstw domowych opisujące, jak postępować w razie kryzysu lub wojny.

Niinistö wprost rekomenduje, żeby UE czerpała z tych doświadczeń – model „wszystkich zagrożeń” (all-hazards), angażujący całe społeczeństwo, a nie tylko służby mundurowe. Sceptycy zwracają uwagę, że przeniesienie fińskiej kultury gotowości na grunt zróżnicowanej kulturowo i politycznie Unii Europejskiej to zadanie nieporównywalnie trudniejsze. Finlandia ma historyczną pamięć bezpośredniego zagrożenia ze strony Rosji, małe i egalitarne społeczeństwo z wysokim poziomem zaufania do instytucji – żaden z tych czynników nie występuje w takim samym stopniu w Europie Zachodniej.

Warto jednak wspomnieć o tym, że Polska wcale nie pozostaje w tyle za unijnymi regulacjami, a nawet znacznie je wyprzedza. Poradnik bezpieczeństwa, który dotarł do obywateli jeszcze w zeszłym roku, wcześniej istniał na stronie internetowej RCB. Samo RCB zaleca zaopatrzenie się nie tylko w zapasy na 3 dni, ale przygotowanie plecaka ewakuacyjnego na wypadek zagrożenia i ewakuacji. Co ważne zalecenie i informacje na ten temat istniały jeszcze przed unijną strategią gotowości.

To nie wszystko. Polska ma gotowe procedury na wypadek klęsk żywiołowych czy zagrożenia militarnego. Pod koniec zeszłego roku RCB otrzymało od gmin szczegółowe plany ewakuacyjne, które już teraz mogą być wdrożone. Są też procedury wywozu dzieł sztuki w razie konfliktu i koordynacji tego wszystkiego na poziomie państwowym.

Nowe zagrożenia, które wymusiły zmianę podejścia

Strategia wymienia kilka kategorii zagrożeń, na które dotychczasowe mechanizmy UE były niewystarczające. Pierwsza to rosnące napięcia geopolityczne i ryzyko bezpośredniego konfliktu zbrojnego w Europie – coś, co przed lutym 2022 roku było przez wielu traktowane jako abstrakcja. Druga to zagrożenia hybrydowe: sabotaż infrastruktury krytycznej, cyberataki na sieci energetyczne i wodociągowe, kampanie dezinformacyjne. Trzecia – zmiany klimatyczne i coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe, które coraz dłużej wyłączają z działania lokalne systemy zaopatrzenia.

Komisja otwarcie przyznaje, że dotychczasowe zarządzanie kryzysowe UE było przede wszystkim reaktywne – reagowało po fakcie, zamiast zapobiegać. Pandemia COVID-19 pokazała, jak szybko może skończyć się PPE w magazynach, gdy wszyscy jednocześnie szukają masek. Uszkodzenie gazociągów Nord Stream w 2022 roku ujawniło, jak krucha jest europejska infrastruktura energetyczna. Seryjne awarie podmorskich kabli na Bałtyku – jak w grudniu 2024 roku – pokazują, że zagrożenia hybrydowe to nie teoria.

Co z tego wynika w 2026 roku?

Na razie Preparedness Union Strategy pozostaje dokumentem ramowym – określa kierunki i terminy, ale konkretne wytyczne dla obywateli mają przygotować rządy krajów członkowskich. W marcu 2026 roku Komisja opublikowała pierwszy branżowy raport w ramach realizacji strategii, dotyczący gotowości sektora finansowego UE – potwierdzający, że system bankowy i płatniczy jest przygotowany na funkcjonowanie w warunkach poważnych zakłóceń. To jeden z 30 przewidzianych kroków, realizowany zgodnie z harmonogramem.

Polska w tym kontekście ma specyficzną pozycję. Z jednej strony – kraj wschodnioeuropejski z historyczną pamięcią zagrożenia, rosnącymi wydatkami na obronność i silną obecnością wojsk NATO. Z drugiej – brak ugruntowanej kultury domowych zapasów i przygotowania kryzysowego, jaką mają kraje nordyckie. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które w Polsce pełni funkcję koordynacyjną między instytucjami a strukturami unijnymi, działa na podstawie ustawy z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym.

Zanim przyjdzie konieczność, warto sprawdzić co masz w domu

Komisja Europejska nie zobowiązuje obywateli do niczego bezpośrednio – wdrożenie leży po stronie rządów. Ale lista rekomendowanych zapasów na 72 godziny jest prosta do wdrożenia samodzielnie, niezależnie od tego, kiedy i w jakiej formie trafi do polskich przepisów. Kluczowe elementy to woda pitna – minimum 3 litry na osobę dziennie, czyli 36 litrów dla czteroosobowej rodziny. Żywność o długim terminie przydatności: konserwy, kasze, makaron, orzechy. Leki regularnie przyjmowane przez domowników – ze szczególnym uwzględnieniem osób przewlekle chorych, które w razie przerwy w dostawach mogą mieć problem z szybkim uzupełnieniem recepty. Latarka z bateriami, radio na baterie – gdy sieci komórkowe i internet padną, radio zostaje ostatnim sprawnym kanałem informacyjnym. Gotówka w drobnych nominałach, powerbank i kopie najważniejszych dokumentów w wodoodpornym opakowaniu. To nie jest przygotowanie na apokalipsę – to 72-godzinny bufor, którego brakuje w zdecydowanej większości polskich domów.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl