Ultimatum Trumpa na pokładzie Air Force One: „Maksymalnie 15 dni” albo Iran czeka surowa kara
Świat z niepokojem spogląda w stronę Bliskiego Wschodu, gdzie napięcie osiągnęło punkt krytyczny. Donald Trump, rozmawiając z dziennikarzami na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One, postawił Teheranowi twarde warunki. Amerykański przywódca ogłosił, że daje sobie „maksymalnie 10 do 15 dni” na podjęcie ostatecznej decyzji w sprawie dalszych działań wobec Iranu. Deklaracja ta padła w cieniu bezprecedensowej mobilizacji sił militarnych USA, największej w tym regionie od czasu inwazji na Irak w 2003 roku.

Fot. Warszawa w Pigułce
Sytuacja jest na tyle poważna, że polski premier Donald Tusk wydał w czwartek dramatyczny apel do rodaków, wzywając ich do natychmiastowego opuszczenia Iranu. Szef rządu ostrzegł, że „możliwość gorącego konfliktu jest bardzo realna”, a okno na bezpieczną ewakuację może zamknąć się w ciągu najbliższych kilkunastu godzin. Choć doradcy Trumpa zapewniają, że armia USA jest gotowa do ataku „nawet w sobotę”, Biały Dom wciąż daje dyplomacji ostatnią szansę na wypracowanie nowego porozumienia nuklearnego.
„Porozumienie albo nieszczęście”: Czego żąda Waszyngton?
Donald Trump nie kryje, że jego cierpliwość wobec Teheranu dobiega końca, a stawka negocjacji jest najwyższa od dekad.
Krótki termin: Prezydent określił czas 10–15 dni jako wystarczający na podjęcie decyzji o zawarciu układu lub przejściu do „innej ścieżki”.
Koniec destabilizacji: Trump podkreślił, że Iran musi przestać zagrażać stabilności regionu, co jest warunkiem koniecznym do uniknięcia „złych rzeczy”.
Kwestia atomowa: Głównym żądaniem USA pozostaje całkowita rezygnacja Iranu ze wzbogacania uranu oraz ograniczenie programu rakiet balistycznych.
Alternatywa dla pokoju: Anna Kelly z biura prasowego Białego Domu potwierdziła, że brak ugody będzie dla irańskiego reżimu „bardzo traumatyczny”.
Amerykańska armada w gotowości: Największe siły od 22 lat
Groźby Trumpa mają solidne podparcie w faktach – Bliski Wschód został otoczony przez potężną grupę uderzeniową, gotową do natychmiastowej operacji.
- Dwa lotniskowce: W regionie operuje już USS Abraham Lincoln, a do początku przyszłego tygodnia na Morze Śródziemne wpłynie najnowocześniejszy USS Gerald Ford.
- Potężne wsparcie: W rejonie stacjonuje co najmniej 12 amerykańskich okrętów wojennych, w tym 8 niszczycieli i 3 jednostki klasy LCS w Zatoce Perskiej.
- Obrona rakietowa: USA rozmieściły systemy Patriot oraz THAAD, zdolne do przechwytywania irańskich pocisków balistycznych.
- Opcje ataku: Pentagon rozważa zarówno punktowe uderzenia na ośrodki nuklearne, jak i szerszą, wielotygodniową kampanię wymierzoną w najwyższe dowództwo Iranu.
„Nie marnować dnia ani godziny”. Tusk ostrzega Polaków
Apel polskiego premiera z czwartku, 19 lutego 2026 roku, nadał sytuacji wymiar najwyższej powagi dla obywateli przebywających w regionie.
Podczas wystąpienia na poligonie w Zielonce, Donald Tusk zaznaczył, że nie chce nikogo straszyć, ale obowiązek nakazuje mu uczciwie ocenić sytuację bezpieczeństwa. Premier podkreślił, że za kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin zorganizowanie ewakuacji może stać się niemożliwe z przyczyn technicznych i militarnych. Resort dyplomacji (MSZ) w pełni poparł to wezwanie, przypominając o potencjalnym paraliżu ruchu lotniczego w całym regionie w przypadku wybuchu „gorącego konfliktu”.
W 2026 roku świat stanął na krawędzi wojny, która może drastycznie wpłynąć na globalne rynki energii i bezpieczeństwo międzynarodowe. Jeżeli posiadasz plany wyjazdowe w rejon Bliskiego Wschodu, natychmiast je odwołaj i zastosuj się do ostrzeżeń polskiego rządu. Termin 15 dni wyznaczony przez Trumpa sugeruje, że przełom – dyplomatyczny lub militarny – nastąpi najpóźniej w pierwszej dekadzie marca.
Dla przeciętnego obywatela może to oznaczać gwałtowne skoki cen paliw oraz zwiększoną niestabilność na giełdach, dlatego warto już teraz monitorować oficjalne komunikaty i zachować szczególną ostrożność w planowaniu budżetów na nadchodzące tygodnie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.