Uwaga, miłośnicy natury! Zbierasz go? Możesz zapłacić nawet 5000 zł kary!
Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum) to roślina ceniona za swoje walory smakowe i zdrowotne. Jednak jego zbieranie w naturalnym środowisku może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. W Polsce czosnek niedźwiedzi jest objęty częściową ochroną gatunkową, co oznacza, że jego pozyskiwanie jest ściśle regulowane.

Fot. Warszawa w Pigułce
Dlaczego czosnek niedźwiedzi jest chroniony?
Czosnek niedźwiedzi rośnie dziko w lasach liściastych, głównie na południu Polski. Niestety, jego populacja maleje z powodu nadmiernego zbierania oraz degradacji siedlisk. Aby zapobiec dalszemu spadkowi liczebności tej rośliny, wprowadzono przepisy chroniące jej naturalne stanowiska.
Kary za nielegalne zbieranie czosnku niedźwiedziego
Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, nielegalne pozyskiwanie roślin objętych ochroną może skutkować nałożeniem grzywny w wysokości do 5000 zł. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, co może wiązać się z jeszcze surowszymi sankcjami.
Kiedy zbieranie czosnku niedźwiedziego jest dozwolone?
Istnieją wyjątki od zakazu zbierania czosnku niedźwiedziego. W województwach śląskim, małopolskim i podkarpackim możliwy jest ręczny zbiór tej rośliny z licznych populacji, pod warunkiem uzyskania zezwolenia od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Należy jednak pamiętać, że podczas zbioru należy pozostawić co najmniej 75% populacji na danym stanowisku oraz unikać uszkadzania części podziemnych rośliny.
Jak legalnie pozyskać czosnek niedźwiedzi?
Aby cieszyć się smakiem czosnku niedźwiedziego bez łamania prawa, warto:
-
Uprawiać go we własnym ogrodzie – nasiona lub sadzonki można legalnie nabyć w centrach ogrodniczych.
-
Kupować od certyfikowanych dostawców – wiele gospodarstw oferuje czosnek niedźwiedzi z uprawy, co jest zgodne z przepisami.
Choć czosnek niedźwiedzi kusi swoim smakiem i właściwościami zdrowotnymi, jego nielegalne zbieranie może prowadzić do wysokich kar finansowych. Dbajmy o nasze środowisko i przestrzegajmy przepisów, aby ta cenna roślina mogła cieszyć kolejne pokolenia.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.