W 2027 roku możesz wpaść w finansową przepaść. Rachunki wzrosną o 40 tysięcy złotych!
Wydaje Ci się, że transformacja energetyczna dotyczy tylko elektrowni i wielkich fabryk? Jesteś w ogromnym błędzie. Już w styczniu 2027 roku Twój domowy budżet zderzy się z systemem ETS2. To nie jest odległa przyszłość – to zegar, który już odlicza czas do momentu, w którym ogrzanie domu i dojazd do pracy staną się luksusem dla wybranych. Jeśli teraz zignorujesz te zmiany, za kilka lat obudzisz się w nowym wymiarze ubóstwa.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
ETS2: Podatek, który zapuka do Twoich drzwi
Do tej pory system handlu emisjami (ETS1) obciążał gigantów przemysłu. Od 2027 roku zasady gry ulegają radykalnej zmianie. ETS2 uderzy bezpośrednio w Ciebie – w Twoje cztery ściany i Twój samochód. Każda tona CO2 wyemitowana przez Twój piec lub silnik będzie Cię słono kosztować.
Polska, ze względu na ogromną liczbę nieocieplonych domów i uzależnienie od węgla, zostanie poturbowana przez te regulacje znacznie mocniej niż kraje Europy Zachodniej. Środki ze Społecznego Funduszu Klimatycznego (153 mld zł) mogą okazać się kroplą w morzu potrzeb, pozostawiając miliony rodzin bez wystarczającej osłony.
Pułapka gazowa i koniec ery węgla
Liczby są bezlitosne i przerażające. Jeśli ogrzewasz dom węglem, przygotuj się na finansowe trzęsienie ziemi. Eksperci wyliczyli, że dla domu o powierzchni 100 m² dodatkowy koszt ogrzewania wyniesie:
-
10 311 zł rocznie już do 2030 roku!
-
A w perspektywie do 2035 roku kwota ta wzrośnie do niewyobrażalnych 39 074 zł rocznie!
Myślisz, że uciekniesz w gaz? To pułapka! Wiele osób wymieniło kopciuchy na piece gazowe, wierząc, że są bezpieczni. Tymczasem wpadli w tzw. „pułapkę gazową”. Opłaty ETS2 dla gazu również będą drastyczne:
-
6 338 zł rocznie dodatkowo do 2030 roku.
-
Prawie 24 000 zł rocznie do 2035 roku.
W 2055 roku tona węgla może kosztować 5 298 zł, a gaz ziemny stanie się dobrem ekskluzywnym. Czy Twój portfel to wytrzyma?
Samochód tylko dla bogatych? Paliwo po 12 zł
System ETS2 nie oszczędzi też kierowców. Opłata emisyjna zostanie w całości przerzucona na nas – kierowców tankujących na stacjach. Mobilność osobista, do której przywykliśmy, może stać się wspomnieniem.
Prognozy cenowe na stacjach paliw w perspektywie 2055 roku mrożą krew w żyłach:
-
Benzyna 95: Wzrost ceny o 5,10 zł na litrze. Oznacza to cenę rzędu 11 zł za litr.
-
Diesel: Jeszcze gorzej. Prognozowana cena przekroczy 12 zł za litr.
-
LPG: Nawet „tani gaz” podrożeje dwukrotnie (wzrost opłaty o 3,58 zł/l).
Dla przeciętnego posiadacza diesla oznacza to dodatkowy wydatek rzędu 4 420 zł rocznie. To jednak nie wszystko – droższy transport to droższa żywność i usługi. ETS2 wywoła drugą falę inflacji strukturalnej, na którą NBP nie będzie miał wpływu.
Nie przesypiaj zmian. Rok 2027 jest bliżej, niż myślisz. Jeśli nie dostosujesz swojego domu i sposobu życia teraz, później może być już na to za późno.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.