W blokach jest to zabronione. Robisz tak? Sąsiad wezwać może straż miejską. Zapłacisz przynajmniej 500 zł

Jest zimno, a śnieg zalega na balkonach. Straż miejska i policja nakładają mandaty, a podstawą jest najczęściej zgłoszenie niezadowolonego sąsiada. Wyjaśniamy, za co grozi kara i jak się uporać z problemem bez mandatu.

Fot. Warszawa w Pigułce

Kiedy staje się to wykroczeniem

Balkon jest przestrzenią prywatną, ale skutki działań właściciela wykraczające poza barierki podlegają przepisom porządkowym. Zrzucanie śniegu, lodu czy sopli na teren publiczny lub na nieruchomość sąsiada zostaje zakwalifikowane jako wykroczenie przeciwko porządkowi publicznemu.

Problem nasila się podczas intensywnych opadów. Lokatorzy ostatnich pięter, chcąc pozbyć się kilkudziesięciu kilogramów śniegu zalegającego na balkonie, często wybierają najprostsze rozwiązanie – wyrzucają go za barierkę. Biała masa ląduje na balkonie piętro niżej, w ogródku sąsiada z parteru, na chodniku przed blokiem albo na masce zaparkowanego samochodu.

Poszkodowani sąsiedzi coraz częściej wzywają straż miejską lub policję. Funkcjonariusze mają do dyspozycji 2 przepisy Kodeksu wykroczeń umożliwiające nałożenie mandatu.

Co mówią przepisy?

Art. 145 § 1 Kodeksu wykroczeń:

„Kto zanieczyszcza lub zaśmieca obszar kolejowy lub miejsca dostępne dla publiczności, a w szczególności drogę, ulicę, plac, ogród, trawnik lub zieleniec, podlega karze grzywny nie niższej niż 500 złotych.”

Przepis traktuje śnieg zrzucony na chodnik lub trawnik jako zanieczyszczenie miejsca publicznego. Balkonowy śnieg często jest zmieszany z kurzem, piaskiem lub brudem, co czyni go faktycznym zaśmieceniem terenu.

Art. 75 Kodeksu wykroczeń:

„Kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.”

Ten przepis dotyczy sytuacji, gdy zrzucane bryły lodu lub zbitego śniegu stwarzają zagrożenie dla przechodniów. Nie trzeba w nikogo trafić – sam fakt rzucania bez zachowania ostrożności (a wyrzucanie śniegu „w ciemno” za barierkę taką ostrożnością nie jest) stanowi podstawę do mandatu.

Od 1 października 2023 roku obowiązuje zaostrzona wersja art. 145 – kara grzywny wynosi nie niższą niż 500 zł, co oznacza, że minimum to właśnie ta kwota.

Fakty i tło sprawy

Odpowiedzialność cywilna za wyrządzone szkody

Mandat to kara za wykroczenie, ale nie jedyna konsekwencja. Jeśli zrzucony śnieg wyrządzi szkodę, właściciel balkonu ponosi odpowiedzialność cywilną. Mieszkania na parterze często mają przynależne ogródki z roślinnością, meblami ogrodowymi lub pergolami.

Kilkadziesiąt kilogramów mokrego śniegu spadającego z 3 lub 4 piętra może zniszczyć tuje, połamać gałęzie krzewów ozdobnych, zniszczyć markizę balkonową lub wgniecić dach zaparkowanego samochodu. Poszkodowany sąsiad może wystąpić o odszkodowanie na podstawie Kodeksu cywilnego.

Typowe szkody obejmują:

  • połamane krzewy ozdobne – koszt nowych sadzonek plus robocizna
  • zniszczona markiza balkonowa – koszt wymiany materiału lub konstrukcji (nawet kilka tysięcy złotych)
  • uszkodzony samochód – koszt blacharza i lakiernika

Jeśli strony nie dojdą do porozumienia, sprawa trafia do sądu cywilnego. Wina jest oczywista – zrzucanie śniegu w dół nie jest siłą wyższą, lecz celowym działaniem.

Problem konstrukcyjny – dlaczego trzeba odśnieżać

Śnieg trzeba usuwać z balkonu, bo przeciąża konstrukcję. Metr sześcienny świeżego puchu waży około 200 kg. Metr sześcienny mokrego, ubitego śniegu lub lodu może ważyć 800-900 kg.

Standardowy balkon w bloku ma określoną nośność. Przeciążenie prowadzi do mikropęknięć betonu, korozji zbrojenia i pękania płytek. Topniejący śnieg tworzy zastoiny wody, która wnika w szczeliny, zamarza w nocy i rozsadza płytki.

Sople – dodatkowe zagrożenie

Spadający sopel może spowodować obrażenia ciała lub śmierć przechodnia. Zgodnie z prawem budowlanym obowiązek usuwania sopli i nawisów śnieżnych z dachu spoczywa na zarządcy budynku – spółdzielni lub wspólnocie.

Balkon jest elementem częściowo prywatnym, częściowo wspólnym. W praktyce przyjmuje się, że:

  • jeśli sople wiszą z barierki lub parapetu zewnętrznego (elementów dostępnych dla mieszkańca) – lokator powinien je usunąć bezpiecznie
  • jeśli wiszą z płyty balkonowej od spodu (u sąsiada niżej) – to sprawa administracji

Strącanie sopli kijem od szczotki „na oślep” jest zabronione. Jeśli taki pocisk trafi przechodnia, prokurator może postawić zarzuty karne.

Co to oznacza dla czytelnika

Jeśli masz śnieg na balkonie, nie możesz go zrzucić za barierkę bez konsekwencji. Pozostają 3 bezpieczne sposoby pozbycia się śniegu.

Metoda 1: Wnoszenie do środka

Najskuteczniejszy i całkowicie legalny sposób. Śnieg zgarnięty łopatą wnosisz w miskach lub wiadrach do mieszkania. Wysypujesz do wanny lub brodzika i czekasz, aż stopnieje. Można też wyrzucać zawartość wiadra do toalety, ale tylko czysty śnieg bez śmieci i piasku.

Warto uważać na zatykanie odpływu – po stopieniu zbierz osad piaskowy. Jest to pracochłonne, ale daje gwarancję, że nie dostaniesz mandatu ani nie zalejesz sąsiada.

Metoda 2: Za zgodą sąsiada z parteru

Jeśli masz dobre relacje z sąsiadem z niższego piętra, możesz zapytać o zgodę na zrzucenie śniegu w określone miejsce jego ogródka, gdzie nic nie rośnie. Zgoda musi być wyraźna – zgoda domniemana nie istnieje.

Metoda 3: Na teren publiczny z zabezpieczeniem

Jeśli pod balkonem jest chodnik lub trawnik (teren publiczny), możesz zrzucić śnieg pod rygorystycznymi warunkami:

  • teren na dole musi być zabezpieczony – druga osoba stoi na dole i ostrzega przechodniów lub wygradzasz teren taśmą
  • nie możesz uszkodzić krzewów i niskiej roślinności
  • po zrzuceniu musisz zejść na dół i uprzątnąć śnieg na pryzmę, żeby nie tamował przejścia

Zrzucenie i zostawienie rozjeżdżonego śniegu na środku chodnika to nadal wykroczenie z art. 145.

Praktyczne wskazówki

Przed odśnieżaniem zawsze spójrz w dół. Sprawdź, czy sąsiad nie wystawił prania, czy nie bawi się tam dziecko, czy nie stoi samochód. Zrzucanie „w ciemno” to rosyjska ruletka.

Najłatwiej sprząta się świeży, lekki puch. Wtedy można go nawet zamieść miotłą do worka na śmieci i wynieść. Gdy śnieg zamieni się w lodową skorupę, usunięcie będzie wymagało kucia, co niszczy płytki i hałasuje.

Nie syp soli drogowej na balkon. Sól niszczy gres, fugi i powoduje korozję barierki. Słona woda (solanka) skapująca na balkon sąsiada niżej zniszczy mu rośliny i zostawi białe wykwity na elewacji.

Jeśli musisz zrzucić śnieg na dół i masz pewność, że jest bezpiecznie, zejdź potem z przeprosinami do sąsiada. Często to wystarczy, by uniknąć wezwania straży miejskiej.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl