W poniedziałek Biedronka odpala hit promocji, który może wywołać szturm w sklepach
Sieć Biedronka ruszyła z mocną akcją promocyjną, która od razu przyciąga uwagę klientów. Na celowniku znalazł się jeden z podstawowych produktów w polskich domach – masło. I to w cenie, która jeszcze niedawno wydawała się nierealna.

W najnowszej ofercie można kupić masło ekstra z Polskiej Mleczarni (200 g) za zaledwie 0,99 zł za sztukę. Rabat sięga aż 83 proc., co jasno pokazuje, że to jedna z najmocniejszych promocji ostatnich tygodni.
Promocja obowiązuje od poniedziałku do czwartku, w dniach 20–30 kwietnia, ale jak zwykle w takich przypadkach jest pewien haczyk. Z oferty skorzystają tylko osoby posiadające kartę Moja Biedronka lub aplikację. Dodatkowo obowiązuje limit – maksymalnie 2 sztuki dziennie na jedną kartę.
Po przekroczeniu limitu lub bez użycia karty cena wraca do standardowego poziomu i wynosi 5,99 zł za kostkę. To oznacza, że promocja jest wyraźnie skierowana do stałych klientów sieci.
Tak agresywne obniżki cen masła nie są przypadkowe. To produkt pierwszej potrzeby, który bardzo często trafia do koszyka. Tego typu akcje mają jeden cel – przyciągnąć klientów do sklepu, licząc na to, że przy okazji zrobią większe zakupy.
Patrząc na skalę rabatu, można się spodziewać, że promocja wywoła spore zainteresowanie. W podobnych sytuacjach półki potrafią opróżniać się w błyskawicznym tempie. Sieć zastrzega zresztą, że produkt jest dostępny tylko do wyczerpania zapasów.
Co to oznacza dla ciebie
Jeśli regularnie kupujesz masło, to trudno przejść obok takiej oferty obojętnie. Przy maksymalnym limicie możesz realnie zaoszczędzić kilka złotych na jednym zakupie, co przy dzisiejszych cenach ma znaczenie.
Jest tylko jeden warunek – trzeba się pospieszyć. Takie promocje rzadko trwają długo w praktyce. Jeśli trafisz na pustą półkę, to niestety nie będzie zaskoczenia.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.