Wejdą bez zapowiedzi i sprawdzą wszystko. Ten jeden błąd może cię drogo kosztować

Kontrole ARiMR już trwają i dla wielu rolników oznaczają spory stres. Urzędnicy nie przychodzą jednak „na ślepo”. Sprawdzają konkrety – dokumenty, sprzęt i to, czy wszystko zgadza się z tym, co zostało zgłoszone we wniosku o dofinansowanie. Jeden brak albo nieścisłość mogą skończyć się poważnymi konsekwencjami.

Fot. Warszawa w Pigułce

Bez tych dokumentów możesz mieć problem

Podstawą każdej kontroli są papiery. To właśnie od nich wszystko się zaczyna. Urzędnicy mogą zażądać okazania umowy z ARiMR lub decyzji o przyznaniu wsparcia. Do tego dochodzi sam wniosek wraz z ewentualnymi poprawkami.

Trzeba mieć też przygotowane faktury, rachunki oraz potwierdzenia przelewów. Bardzo ważne są dokumenty dotyczące gruntów – akt własności albo umowa dzierżawy. Kontrolerzy często sprawdzają także ewidencje i różnego rodzaju rejestry związane z inwestycją.

Jeśli czegoś brakuje, od razu pojawia się problem. Dlatego lepiej mieć wszystko pod ręką jeszcze przed wizytą.

Sprawdzą nie tylko papiery

Kontrola nie kończy się na dokumentach. Urzędnicy patrzą też na to, co faktycznie znajduje się w gospodarstwie.

Sprzęt kupiony z dofinansowania musi być na miejscu i używany zgodnie z przeznaczeniem. To jedna z pierwszych rzeczy, które są weryfikowane. Równie ważne są działki i budynki zgłoszone we wniosku. Muszą być łatwe do zidentyfikowania.

Nie chodzi o idealny porządek. Nikt nie będzie oceniał, czy maszyny są czyste. Liczy się zgodność z dokumentacją.

Tego wielu rolników nie dopilnowuje

Jednym z najczęstszych problemów jest brak osoby, która może przeprowadzić kontrolę. A to obowiązek.

Podczas wizyty ktoś musi być obecny na miejscu. Najlepiej właściciel gospodarstwa, ale może to być też osoba upoważniona. Bez tego kontrola się nie odbędzie.

Jeśli nie możesz być obecny, trzeba wcześniej skontaktować się z ARiMR i wyjaśnić sytuację. Można też formalnie upoważnić kogoś innego.

Co grozi za brak przygotowania?

Zlekceważenie kontroli może mieć poważne skutki. Brak kontaktu albo nieobecność mogą zostać potraktowane jako utrudnianie działań urzędników.

W praktyce oznacza to ryzyko kar finansowych, a nawet problemy z wypłatą dofinansowania.

Co to oznacza dla ciebie?

Ta kontrola to nie formalność. To moment, w którym wszystko musi się zgadzać – od dokumentów po stan faktyczny w gospodarstwie.

Jeśli masz dofinansowanie, warto poświęcić chwilę i sprawdzić, czy wszystko jest w porządku. Lepiej zrobić to teraz, niż tłumaczyć się później.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl