Wielu Polaków może stracić prawo jazdy. Wystarczy zaniedbać ten obowiązek
W Polsce problem niepłacenia alimentów pozostaje jednym z najbardziej palących wyzwań społecznych. Statystyki są alarmujące – według danych na koniec listopada 2023 roku, ponad 289 tysięcy osób, głównie mężczyzn, unika płacenia alimentów na rzecz własnych dzieci. Niespłacone świadczenia alimentacyjne osiągnęły ogromną kwotę blisko 15 miliardów złotych. W obliczu tej sytuacji, prawodawcy intensywnie poszukują skutecznych rozwiązań, które zmotywują dłużników alimentacyjnych do wywiązywania się ze swoich obowiązków.
Jednym z narzędzi, które mają przyczynić się do zmniejszenia skali tego problemu, jest możliwość odebrania prawa jazdy. Procedura ta została szczegółowo określona w ustawie z 7 września 2007 roku o pomocy osobom uprawnionym do alimentów.
Warunkiem zastosowania takiego środka jest nieregularne płacenie przez dłużnika alimentacyjnego – jeśli przez ostatnie pół roku nie uiścił on przynajmniej połowy zasądzonej kwoty miesięcznie, może stracić prawo jazdy. Aby jednak doszło do takiego kroku, muszą zostać spełnione określone warunki.
Po pierwsze, zobowiązanie do alimentów musi być wyraźnie określone w orzeczeniu sądowym, ugodzie lub innym porozumieniu. Po drugie, dłużnik nie może wywiązywać się z płacenia wyznaczonej kwoty w co najmniej 50% przez okres sześciu miesięcy. Co istotne, odebranie prawa jazdy nie jest możliwe, jeśli dłużnik choć raz w tym okresie zapłacił więcej niż połowę zasądzonej kwoty. Dodatkowo, musi być stwierdzona bezskuteczność egzekucji sądowej, czyli niepowodzenie w wyegzekwowaniu należności alimentacyjnych w pełnej wysokości.
Zjawisko zaległości alimentacyjnych w Polsce wymaga zdecydowanych działań i wdrażania skutecznych mechanizmów egzekucji zobowiązań. Odebranie prawa jazdy to jedno z narzędzi, które może skłonić dłużników do przemyślenia swojej postawy i zobowiązań wobec własnych dzieci. Jest to jednak środek ostateczny, mający na celu ochronę praw najmłodszych i zapewnienie im należnego wsparcia.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.