Woda spływa po szybach każdego ranka? Połóż na parapecie ten produkt z kuchni. Szybko zapomnisz o wilgoci

Mokre szyby, kałuża na parapecie i czarne plamki przy uszczelkach to problem, który wraca wraz z chłodnymi porankami. Dotyczy mieszkań w całej Polsce. W internecie krąży prosty sposób z produktem, który niemal każdy ma w kuchni. W większości przypadków szybko zapomnisz o wilgoci. W niektórych trzeba będzie użyć osuszacza.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Zaparowane okno w mieszkaniu w bloku.
Fot. MariaMiro / Shutterstock.

Na parapecie można postawić zwykłą sól. Nie zastąpi jednak osuszacza

Najbardziej irytuje moment po przebudzeniu. Wieczorem szyby są czyste i suche, a rano woda zbiera się przy dolnej krawędzi szkła, ścieka na ramę i moczy parapet. Problem często wraca pomimo ogrzewania mieszkania i szczelnie zamkniętych okien. Powód jest zwykle prostszy, niż się wydaje: para wodna z powietrza trafia na powierzchnię, która jest wystarczająco zimna, by zaczęła się na niej skraplać. To nie oznacza automatycznie, że okno jest zepsute, ale powtarzające się zacieki wymagają reakcji.

Domowy sposób polega na wsypaniu soli kamiennej do szerokiej, suchej miseczki i ustawieniu jej w pobliżu okna. Sól ma zdolność wiązania wilgoci, dlatego pomysł wydaje się logiczny: skoro woda osiada na szybie, niech część pary zostanie przechwycona przez produkt stojący obok. Trzeba jednak odróżnić niewielką zdolność pochłaniania wilgoci, kiedy ludzie w nim śpią od sytuacji, w której ludzie śpią, gotują i suszą pranie na niewielkiej powierzchni. Wtedy rozwiązanie trzeba zmienić na bardziej profesjonalne.

Jest istotny szczegół, o którym wiele internetowych poradników nie wspomina. Chlorek sodu zaczyna intensywnie chłonąć wodę z powietrza dopiero przy wilgotności względnej około 75 proc. W pomieszczeniu utrzymującym 45 lub 55 proc. wilgotności miska soli nie obniży jej w zauważalny sposób. Dlatego obietnica, że po jednej nocy szyby będą zupełnie suche, nie ma solidnego uzasadnienia. Sól można wypróbować jako drobny dodatek, ale przy mokrych ścianach, zapachu stęchlizny lub wodzie spływającej na podłogę potrzebne są inne działania.

Często wymienia się jeszcze ryż i żwirek silikonowy. Ryż może pochłaniać trochę wilgoci, lecz również nie stanowi wydajnego osuszacza powietrza w mieszkaniu. Silikażel, stosowany także w niektórych rodzajach żwirku dla kotów, jest skuteczniejszym materiałem sorpcyjnym, ale niewielka porcja na parapecie najlepiej sprawdza się w ograniczonej przestrzeni, a nie w całym pokoju. Nie każdy żwirek ma taki sam skład; produktów pylących lub perfumowanych nie należy traktować jak materiału przeznaczonego do domowego osuszania. Jeśli parapet już jest mokry, najpierw trzeba wytrzeć wodę, zamiast stawiać miseczkę bezpośrednio w kałuży.

Woda na wewnętrznej stronie szyby powstaje z połączenia wilgoci i zimnego szkła

Podczas snu oddychamy, a w ciągu dnia gotujemy, kąpiemy się, zmywamy naczynia i rozwieszamy mokre ubrania. Wszystkie te czynności dostarczają do powietrza parę wodną. Ciepłe powietrze może pomieścić więcej pary niż chłodne, dlatego przy zetknięciu z zimną szybą dochodzi do osiągnięcia tak zwanego punktu rosy. Wtedy niewidoczna wcześniej wilgoć zmienia się w krople wody. Nocą, kiedy pomieszczenie nie jest wietrzone, zjawisko może się nasilić.

Dużo mówi też miejsce, w którym pojawia się woda. Krople od strony pokoju wskazują najczęściej na połączenie wilgotności i temperatury powierzchni. Para na zewnętrznej stronie szyby może występować w określonych warunkach pogodowych nawet przy dobrych, nowoczesnych oknach i sama w sobie nie świadczy o usterce. Inna sytuacja występuje, gdy zamglenie lub zacieki widać pomiędzy szybami zespolonymi, w miejscu niedostępnym do wytarcia. To może oznaczać utratę szczelności pakietu szybowego, której nie usunie wietrzenie ani domowy pochłaniacz.

Wilgotność powyżej 60 proc. to sygnał, że trzeba sprawdzić wentylację

Najprostszą metodą oceny sytuacji jest pomiar wilgotności zwykłym higrometrem. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska EPA zaleca, aby w domu utrzymywać wilgotność poniżej 60 proc., a najlepiej w zakresie od 30 do 50 proc. Znacznie więcej mówi pomiar rano po nocy, wieczorem oraz po gotowaniu, wykonany przez kilka kolejnych dni. Jeżeli wskazania stale utrzymują się na poziomie 65-70 proc. lub wyższym, a na szybach zbiera się woda, najpierw trzeba ograniczyć źródła pary i ocenić działanie wentylacji. Z drugiej strony nawet przy umiarkowanej wilgotności może dochodzić do kondensacji, jeśli szyba lub narożnik ściany są wyjątkowo zimne.

Zimą krótka, intensywna wymiana powietrza potrafi przynieść większy efekt niż pozostawienie soli na parapecie przez całą dobę. Przez kilka minut można szerzej otworzyć okno, najlepiej po ograniczeniu grzania na czas wietrzenia, a następnie ponownie zamknąć je i ogrzewać pomieszczenie w normalny sposób. Szczególnie ważne jest odprowadzanie pary po prysznicu i podczas gotowania oraz unikanie suszenia dużej ilości prania w niewentylowanym pokoju. Utrzymywanie rozsądnej, stabilnej temperatury również pomaga: wyziębione ściany i szyby łatwiej osiągają temperaturę, przy której zaczyna osiadać para wodna.

„Tryb zimowy” w oknach PCV nie służy do usuwania wilgoci

W poradnikach często pojawia się jeszcze rada, aby przed zimą przestawić plastikowe okna na specjalny tryb. W wielu okuciach rzeczywiście można regulować docisk skrzydła do ramy, jednak nie jest to uniwersalny przełącznik sezonowy. Ustawienie silniejszego docisku może ograniczyć przewiew w źle wyregulowanym oknie, ale nie zapewnia wymiany powietrza. W mieszkaniu z wentylacją grawitacyjną dodatkowe uszczelnienie okien potrafi wręcz pogorszyć sytuację, ponieważ odcina dopływ świeżego powietrza. Wilgoć pozostaje w środku, a na szybach zbiera się jej coraz więcej.

Jeżeli w oknie znajdują się nawiewniki, trzeba sprawdzić, czy działają zgodnie z instrukcją producenta i nie są zasłonięte. Nawiewnik, pozycja mikrowentylacji klamki i regulacja docisku to 3 różne rzeczy. Szczególna ostrożność jest konieczna w mieszkaniach z kuchenkami gazowymi, piecykami lub innymi urządzeniami spalającymi paliwo. Państwowa Straż Pożarna przypomina, aby nie zaklejać kratek wentylacyjnych i nie odcinać dopływu powietrza. To nie tylko kwestia zaparowanych szyb, ale również ryzyka związanego z tlenkiem węgla.

Warszawskie bloki i domy mają ten sam objaw, ale przyczyna nie zawsze jest taka sama

Według Urzędu Statystycznego w Warszawie na koniec 2024 roku stolica miała około 1,092 mln mieszkań. Są wśród nich lokale w starszych blokach, kamienicach i nowych budynkach, które mogą mieć zupełnie inne systemy wentylacji. Na Mokotowie lub Ochocie właściciel mieszkania po wymianie okien na szczelne PCV powinien zainteresować się dopływem powietrza do istniejących kanałów wentylacyjnych. Na nowych osiedlach Woli czy Białołęki znaczenie ma to, czy wentylacja została wykonana i jest użytkowana zgodnie z projektem budynku. W domach na Wawrze albo w Wesołej przyczyną mogą być także zimne fragmenty przegród, nieprawidłowa izolacja lub warunki panujące w piwnicy.

Jeżeli mokre są stale te same okna, a wilgoć przechodzi na ościeża lub narożniki, warto zrobić zdjęcia rano, zapisać odczyty higrometru i sprawdzić, czy problem nasila się po określonych czynnościach. Mieszkaniec bloku może zgłosić potrzebę kontroli wentylacji administracji, spółdzielni lub wspólnocie. W lokalu wynajmowanym trzeba również poinformować właściciela, szczególnie jeśli na ścianie pojawiają się zacieki lub pleśń. Przepisy techniczne wymagają zapewnienia odpowiedniej wymiany powietrza w pomieszczeniach przeznaczonych na pobyt ludzi, a okresowe kontrole przewodów wentylacyjnych należą do obowiązków związanych z utrzymaniem budynku.

Mokre szyby trzeba osuszyć, a następnie znaleźć źródło wilgoci

Gdy rano na szybach stoi woda, pierwszym zadaniem jest dokładne osuszenie szkła, ram i parapetu. Trzeba zwrócić uwagę na dolną część uszczelek, łączenie ramy ze ścianą i miejsca zasłonięte roletą, bo tam wilgoć może utrzymywać się dłużej. Jeśli po otwarciu rolety widać ciemny nalot, nie należy zakładać, że wystarczy go zamalować. Najpierw potrzebne jest usunięcie wilgoci i ustalenie, dlaczego materiał pozostaje mokry. EPA wskazuje, że przy zawilgoceniu istotne jest szybkie osuszenie powierzchni, najlepiej w ciągu 24-48 godzin, ponieważ utrzymywanie się wilgoci sprzyja rozwojowi pleśni.

Następnie dobrze sprawdzić wilgotność przez kilka dni, nie zmieniając jednocześnie wszystkich ustawień ogrzewania i okien. Pomiary z rana i wieczora pokażą, czy wilgoć gromadzi się głównie nocą, czy utrzymuje się przez cały dzień. Przy wysokich odczytach trzeba zadbać o wentylację, ograniczyć suszenie prania w pokoju, używać sprawnego wyciągu podczas gotowania i usuwać parę po kąpieli. Jeżeli wilgotność jest prawidłowa, a mokre pozostaje jedno okno lub zimny narożnik, bardziej prawdopodobne stają się miejscowe wychłodzenie, mostek cieplny albo usterka stolarki.

Trzeba też sprawdzić, czy ciepłe powietrze może swobodnie docierać do okna. Gruby materiał zasłaniający całą wnękę, meble ustawione tuż przy zimnej ścianie lub całkowicie zasłonięty grzejnik mogą utrudniać obieg powietrza. Przy podejrzeniu awarii wentylacji nie należy samodzielnie zmieniać konstrukcji nawiewników ani maksymalnie dokręcać wszystkich okuć. Lepiej zamówić kontrolę odpowiedniego fachowca, zwłaszcza gdy po wietrzeniu problem szybko wraca. Sprawnie działająca wentylacja jest potrzebna także wtedy, gdy na oknach nie widać żadnej wody.

Jeżeli po wyeliminowaniu codziennych źródeł wilgoci, sprawdzeniu wentylacji i ustabilizowaniu ogrzewania na szybach nadal gromadzą się duże ilości wody, warto ustalić, czy przyczyną nie jest wada przegrody lub nieprawidłowo działający system ogrzewania i wentylacji. Jeżeli trzeba osuszać pomieszczenie, używa się osuszacza powietrza o odpowiedniej wydajności. To inna skala działania niż miseczka soli. Najważniejsza zasada jest prosta: mokra szyba to sygnał, nie źródło problemu. Jeżeli przyczyna pozostanie, rano pojawią się kolejne krople, niezależnie od liczby miseczek ustawionych przy oknie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl