Za hałas w 2026 roku zapłacisz więcej. Zobacz nowe stawki kar
Od 1 stycznia 2026 roku obowiązują kolejne, wyższe stawki kar za przekraczanie dopuszczalnych norm hałasu. Teraz za każdy decybel ponad limit zapłacisz od 17,31 zł do prawie 80 zł – w zależności od pory dnia i stopnia przekroczenia. Głośna impreza może kosztować organizatora kilka tysięcy złotych.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
17 złotych za pierwszy decybel, prawie 80 za każdy kolejny
Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało 19 września 2025 roku obwieszczenie określające nowe stawki kar za hałas na 2026 rok. To już kolejna podwyżka – kary rosną automatycznie co roku o wskaźnik inflacji. Dokument wszedł w życie 1 stycznia 2026 roku i będzie obowiązywał przez cały rok.
W ciągu dnia za każdy decybel przekroczenia norm zapłacisz:
- przekroczenie o 1-5 dB: 17,31 zł
- przekroczenie o 5-10 dB: 30,27 zł
- przekroczenie o 10-15 dB: 43,30 zł
- przekroczenie powyżej 15 dB: 64,93 zł
W nocy stawki są jeszcze wyższe:
- przekroczenie o 1-5 dB: 21,65 zł
- przekroczenie o 5-10 dB: 36,79 zł
- przekroczenie o 10-15 dB: 51,97 zł
- przekroczenie powyżej 15 dB: 77,99 zł
Normy hałasu – kiedy przekraczasz granicę
Dopuszczalny poziom hałasu dla zabudowy mieszkaniowej to 40 dB w ciągu dnia i 30 dB w nocy. To mniej więcej jak szelest liści czy cichy szept w bibliotece. Większość codziennych aktywności te normy przekracza, ale prawo przewiduje pewną tolerancję dla normalnego życia domowego.
Dla porównania – normalna rozmowa to około 60 dB, odkurzacz 70 dB, pranie 75 dB, a głośna muzyka czy krzyki mogą sięgać 90-100 dB. Telewizor na normalnym poziomie generuje około 70 dB. Jeśli organizujesz domówkę z głośną muzyką na poziomie 100 dB w nocy, przekraczasz normę o 70 decybeli. Przy maksymalnej stawce nocnej to 5 459 zł kary.
Przepisy rozróżniają też strefy: tereny szpitalne i uzdrowiskowe mają jeszcze niższe limity – 35 dB w dzień i 25 dB w nocy. Tam każdy hałas jest traktowany surowiej.
Kary rosną automatycznie, bez względu na efekty
Prawo ochrony środowiska przewiduje automatyczną waloryzację stawek kar o inflację. To znaczy, że każdego roku 1 stycznia kary rosną o wskaźnik cen towarów i usług ogłoszony przez GUS. Ministerstwo publikuje nowe stawki w Monitorze Polskim jesienią poprzedniego roku.
W praktyce oznacza to, że nawet gdyby problem hałasu się nie nasilał, kary i tak będą co roku wyższe. W 2025 roku najniższa dzienna stawka wynosiła 16,71 zł, w 2026 roku to już 17,31 zł. Wzrost o 60 groszy może się nie wydawać dużo, ale przy większych przekroczeniach różnica robi się odczuwalna.
Kto najbardziej odczuje podwyżkę
Nowe stawki dotykają przede wszystkim organizatorów imprez, właścicieli lokali rozrywkowych i budów prowadzonych w porze nocnej. Jeśli firma budowlana pracuje w nocy i generuje hałas na poziomie 80 dB, przekracza normę o 50 decybeli. W 2026 roku przy najwyższej stawce nocnej to 3 899,50 zł kary za każdą kontrolę. Przy regularnych naruszeniach rachunek może sięgnąć dziesiątek tysięcy złotych rocznie.
Restauracje i kluby w centrach miast też muszą uważać. Jeśli muzyka na tarasie czy przez otwarte okno dociera do sąsiednich mieszkań, może to oznaczać przekroczenie norm. Letnie ogródki restauracyjne często działają do późnych godzin – tam problem jest szczególnie dotkliwy.
Problem dotyczy też prywatnych osób. Sąsiad grający głośną muzyką o 23:00, głośne urodziny czy remont w niedozwolonych godzinach – wszystko to może skończyć się mandatem. Inspekcja ochrony środowiska może przeprowadzić pomiar hałasu na wniosek skarżących mieszkańców. Wystarczy jedna skarga i profesjonalny pomiar, żeby dostać karę.
Porównanie z rokiem 2025 – ile więcej zapłacisz
Różnice między 2025 a 2026 rokiem mogą wydawać się symboliczne, ale przy większych przekroczeniach sumują się szybko. Najniższa dzienna stawka wzrosła z 16,71 zł do 17,31 zł – to plus 60 groszy. Najwyższa nocna z 75,28 zł do 77,99 zł – różnica 2,71 zł na decybel.
W praktyce: jeśli w 2025 roku za przekroczenie o 50 dB w nocy zapłaciłbyś 3 764 zł, to w 2026 roku ta sama kara wynosi 3 899,50 zł. To o 135,50 zł więcej. Może nie brzmi groźnie, ale jeśli takie naruszenia zdarzają się regularnie, roczny rachunek rośnie o ponad tysiąc złotych.
Dla firm budowlanych czy przemysłowych, które płacą kary kilka razy w roku, kumulacja tych podwyżek może oznaczać dziesiątki tysięcy złotych dodatkowych kosztów w ciągu kilku lat.
Jak wygląda kontrola i pomiar hałasu
Inspekcja ochrony środowiska używa specjalistycznych mierników, które rejestrują poziom dźwięku przez dłuższy czas. Nie wystarczy, że akurat podczas kontroli będzie cicho – urządzenia zapisują dane z całego okresu pomiarowego. Jeśli przez kilka godzin nocą hałas przekraczał normy, to się odbije na karze.
Przepisy są szczegółowe: kontroler bierze pod uwagę nie tylko poziom głośności, ale też czas trwania hałasu i jego charakter (ciągły czy impulsowy). Jednorazowy głośny dźwięk jest traktowany łagodniej niż stały hałas przez kilka godzin.
Ministerstwo stawia na presję finansową
Strategia resortu jest prosta: im wyższe kary, tym większa motywacja do ograniczenia hałasu. Automatyczna waloryzacja sprawia, że system sam się napędza – bez potrzeby kolejnych zmian legislacyjnych kary będą rosły w tempie inflacji przez najbliższe lata.
Górna jednostkowa stawka kary w 2026 roku wynosi 99,46 zł za jeden decybel przekroczenia. To maksymalna możliwa kara przy ekstremalnych przekroczeniach norm.
Co możesz zrobić, żeby uniknąć kary
Najprościej – zachować ciszę nocną między 22:00 a 6:00 i ograniczyć głośne aktywności w ciągu dnia. Jeśli planujesz głośniejszą imprezę, możesz uprzedzić sąsiadów albo przenieść wydarzenie do lokalu z odpowiednią izolacją akustyczną. Niektóre miasta mają też regulaminy, które pozwalają na odstępstwa w sylwestra czy inne święta, ale to nie zwalnia z odpowiedzialności.
Firmy budowlane i producenci przemysłowi powinni inwestować w zabezpieczenia akustyczne, ekrany dźwiękochłonne i harmonogramy prac, które minimalizują uciążliwość dla mieszkańców. W praktyce lepiej wydać kilkadziesiąt tysięcy złotych na wyciszenie sprzętu niż płacić kary przez lata. W przeciwnym razie regularni kontrole mogą kosztować więcej niż takie inwestycje.
Lokale gastronomiczne mogą zainstalować systemy monitoringu poziomu dźwięku, które automatycznie obniżają głośność muzyki, gdy przekroczone są limity. Takie rozwiązania techniczne dają szansę na uniknięcie sporów z sąsiadami i inspekcją.
Dla osób prywatnych najlepszą strategią jest po prostu zdrowy rozsądek. Jeśli wieczorem słychać cię dwa piętra wyżej, to znak, że coś trzeba zmienić. Dobra izolacja okien, dywaniki wyciszające czy zwykła kultura osobista – to wszystko pomaga uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.
Trend jest jasny – kary będą rosły dalej, a państwo coraz bardziej poważnie traktuje walkę z hałasem jako problem zdrowotny i ekologiczny. Rok 2026 to kolejny krok w tej strategii, a automatyczna waloryzacja oznacza, że proces ten będzie kontynuowany bez dodatkowych decyzji politycznych. Za rok stawki znowu wzrosną, i tak każdego stycznia przez najbliższą dekadę.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.