Zakłócenia sygnału GPS przez Rosję. Rosnące ryzyko w transporcie
W ostatnim czasie obserwuje się niepokojące doniesienia o zakłóceniach sygnału GPS w krajach nadbałtyckich, za które odpowiedzialna ma być Rosja. Według informacji przekazanych przez estońską stację, takie działania prowadzą do zmniejszenia precyzji systemów pozycjonowania, co w skrajnych przypadkach może skutkować całkowitą utratą informacji o położeniu przez odbiorniki GPS. Sytuacja ta wywołuje poważne obawy w kontekście bezpieczeństwa zarówno w transporcie morskim, jak i powietrznym.
Płk. Eero Rebo z estońskich sił obrony terytorialnej podkreśla, że działania te mogą być formą zastępczej aktywności Rosji, która może nie dysponować wystarczającymi środkami obrony powietrznej. W opinii Rebo, zakłócenia sygnałów GPS nie mają wpływu na nowoczesne technologie, takie jak drony, lecz mogą służyć reżimowi prezydenta Putina jako demonstracja działań obronnych wobec własnego narodu, szczególnie po atakach dronów na rosyjską infrastrukturę.
Takie działania nie tylko zwiększają ryzyko w ruchu lotniczym i morskim, ale również podważają zaufanie do międzynarodowego systemu nawigacji, który jest fundamentem dla globalnej komunikacji i logistyki.
Zakłócenia GPS mogą prowadzić do błędów w nawigacji, co w przypadku samolotów i statków może mieć fatalne skutki. Dodatkowe ryzyko wynikające z tych zakłóceń wprowadza nowy wymiar zagrożenia w już i tak napiętym regionie geopolitycznym.
Międzynarodowa społeczność, w tym organizacje zajmujące się bezpieczeństwem lotniczym i morskim, muszą zatem rozważyć wprowadzenie środków zaradczych oraz zwiększyć monitorowanie i ochronę infrastruktury krytycznej. Wymaga to również międzynarodowej współpracy w celu zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa w regionie.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.