Zamknięte stoki narciarskie. Prawnik: „Nie ma na to podstawy prawnej”

W związku z wprowadzeniem narodowej kwarantanny, od 28 grudnia do 17 stycznia zamknięte zostały stoki narciarskie. Jak jednak tłumaczy prawnik Piotr Schramm, w przepisach zabrakło kodu PKD, który obejmuje ich działalność.

Fot. Pixabay

Z powodu pandemii koronawirusa, która wciąż trwa na całym świecie, polski rząd zdecydował się wprowadzić dodatkowe obostrzenia i tzw. narodową kwarantannę. Najważniejsze jej punkty to zamknięte hotele, miejsca kultury, działalność gastronomiczna jest możliwa jedynie z dostawą lub na wynos, nauka stacjonarna czy zamknięcie stoków narciarskich.

Jak się jednak okazuje, w przepisach zabrakło kodu PKD, który obejmuje działalność wyciągów. Zwrócił na to uwagę mec. Piotr Schramm, który opublikował swoją analizę w mediach społecznościowych.

Zdaniem prawnika w związku z tym wyciągi narciarskie i kolejki linowe mogą wciąż pozostawać otwarte. Jak zaznacza, w rozporządzeniu rząd wyłączył dzialalność obsługi stoków narciarskich przez wskazanie działu 93.0 Polskiej Klasyfikacji Działalności, ale funkcjonowanie kolejek linowych naziemnych i nadziemnych oraz wyciągów narciarskich objęte działem 49.39. I o tym nie ma w rozporządzeniu ani słowa.

„Nie ma zatem podstawy prawnej dla zamknięcia od dziś wyciągów w Polsce. Raz jeszcze namawiam do skrupulatności i rzetelności w prowadzeniu analiz.”

-dodał Piotr Schramm.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c