Zapukają do 5 milionów Polaków. Nowy obowiązek dla obywateli
Miliony Polaków czeka wymiana urządzenia, które znajduje się w domu, mieszkaniu lub firmie. Operatorzy energetyczni instalują liczniki zdalnego odczytu, które automatycznie przekazują informacje o zużyciu energii. Umowy dofinansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej obejmują już blisko 5 mln urządzeń. Dla odbiorcy wymiana realizowana zgodnie z harmonogramem operatora ma być bezpłatna.

Stary licznik, ręczne podawanie jego stanu i wizyty inkasenta mają stopniowo odchodzić do przeszłości. Polska prowadzi ogromną operację wymiany urządzeń pomiarowych na liczniki zdalnego odczytu, określane jako LZO lub AMI.
Nowe urządzenia mają znaleźć się docelowo u wszystkich odbiorców energii elektrycznej. Proces został rozłożony na kilka lat, dlatego mieszkańcy poszczególnych miejscowości będą odwiedzani przez monterów w różnych terminach.
Prawie 5 mln liczników do wymiany. Jest 1 mld zł wsparcia
Skala przedsięwzięcia jest ogromna. NFOŚiGW podpisał umowy dotacyjne o łącznej wartości 1 mld zł.
Środki pochodzą z programu „Elektroenergetyka – Inteligentna infrastruktura energetyczna”, finansowanego z Funduszu Modernizacyjnego.
Dofinansowanie obejmuje zakup urządzeń, ich instalację oraz dostosowanie infrastruktury niezbędnej do funkcjonowania nowego systemu.
Realizację inwestycji objętych dotychczas zawartymi umowami zaplanowano do 2030 roku. Fundusz zapowiada jednocześnie możliwość podpisywania kolejnych umów.
Tauron, PGE, Energa, Stoen i Enea. Tyle urządzeń obejmują umowy
Największa liczba liczników objętych dofinansowaniem przypada na Tauron Dystrybucja. W tym przypadku chodzi o 1 950 514 urządzeń.
Kolejne miejsca zajmują:
- PGE Dystrybucja – 1 334 208 liczników
- Energa Operator – 893 695 liczników
- Stoen Operator – 448 000 liczników
- Enea Operator – 272 727 liczników
Łącznie daje to niemal 4,9 mln urządzeń.
Dla Warszawy szczególnie istotna jest informacja dotycząca Stoen Operator. Umowa obejmuje 448 tys. liczników, więc proces modernizacji będzie widoczny również w stolicy.
Monter może pojawić się przy Twoim liczniku
W praktyce wymiana oznacza konieczność fizycznego zdemontowania starego urządzenia i zainstalowania nowego.
Jeżeli licznik znajduje się wewnątrz domu lub w miejscu wymagającym dostępu do nieruchomości, konieczne może być umożliwienie monterowi wykonania prac. W budynkach wielorodzinnych liczniki często znajdują się natomiast w częściach wspólnych, dlatego obecność mieszkańca nie zawsze będzie potrzebna.
Nie oznacza to jednak, że każdy Polak powinien teraz sam zamawiać nowy licznik. Modernizacja prowadzona jest przez operatorów sieci zgodnie z ich harmonogramami.
Warto zwracać uwagę na komunikaty własnego operatora dotyczące terminu i sposobu prowadzenia wymiany.
Za wymianę zgodnie z harmonogramem nie zapłacisz
To jedna z najważniejszych informacji dla odbiorców energii.
Standardowa wymiana wykonywana w terminie wyznaczonym przez operatora jest dla odbiorcy bezpłatna.
Licznik nie jest własnością mieszkańca. Należy do operatora systemu dystrybucyjnego, dlatego właściciel mieszkania czy domu nie kupuje urządzenia samodzielnie.
Inaczej może wyglądać sytuacja, gdy odbiorca chce wymienić urządzenie poza standardowym harmonogramem i występuje o wcześniejszą instalację. Wtedy mogą pojawić się koszty związane z urządzeniem oraz wykonaniem prac.
Do 2031 roku zmiana obejmie wszystkich
Prawie 5 mln liczników objętych dotychczasowymi umowami to tylko część całej operacji.
Docelowo do 4 lipca 2031 roku każdy odbiorca energii elektrycznej w Polsce ma zostać wyposażony w licznik zdalnego odczytu.
Proces przebiega etapami. Zgodnie z przedstawionym harmonogramem udział odbiorców wyposażonych w nowe urządzenia ma wynosić:
65 proc. do końca 2027 roku,
80 proc. do końca 2028 roku,
a następnie obejmować kolejne gospodarstwa i firmy aż do zakończenia procesu.
Zmiany wynikają z przebudowy polskiego rynku energii oraz regulacji związanych między innymi z unijną dyrektywą 2019/944 i przepisami Prawa energetycznego.
Nowy licznik sam przekaże zużycie prądu
Największą zmianę mieszkańcy zauważą podczas rozliczania energii.
Tradycyjny licznik wymaga odczytania stanu. W zależności od stosowanego systemu robi to inkasent, sam odbiorca albo operator na podstawie okresowych odczytów.
Licznik zdalnego odczytu automatycznie zbiera i przekazuje dane dotyczące poboru energii.
Odbiorca nie musi więc samodzielnie przepisywać cyfr z urządzenia tylko po to, aby przekazać aktualny stan.
Dokładniejsze informacje o zużyciu mogą również ograniczyć znaczenie rozliczeń opartych na prognozach. Zamiast szacowania przyszłego poboru energii system otrzymuje rzeczywiste dane z urządzenia.
Zobaczysz, kiedy zużywasz najwięcej energii
Nowe liczniki dają znacznie więcej informacji niż tradycyjne urządzenia.
Dzięki rozwiązaniom oferowanym przez operatorów odbiorca może uzyskać dokładniejsze dane dotyczące tego, w których godzinach zużywa najwięcej energii.
Ma to szczególne znaczenie dla osób korzystających z taryf, w których cena energii zależy od pory dnia, oraz taryf dynamicznych.
Możemy dzięki temu sprawdzić, czy największy pobór pojawia się rano, wieczorem czy w godzinach pracy urządzeń o dużej mocy.
Daje to możliwość świadomego przenoszenia części zużycia na inne godziny, jeżeli konstrukcja taryfy rzeczywiście pozwala w ten sposób obniżyć rachunek.
Właściciele fotowoltaiki również zobaczą więcej
Nowe urządzenia mają znaczenie także dla gospodarstw wyposażonych w instalacje fotowoltaiczne.
Licznik może rejestrować zarówno energię pobieraną z sieci, jak i energię do niej przekazywaną.
Dzięki temu system dysponuje dokładniejszym obrazem przepływu energii pomiędzy gospodarstwem domowym a siecią elektroenergetyczną.
Dane trafią do centralnego systemu
Informacje z inteligentnych liczników mają trafiać do Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii.
Dane mają pomóc operatorom między innymi w monitorowaniu funkcjonowania sieci, analizowaniu jakości dostarczanej energii oraz planowaniu dalszych inwestycji.
Znaczenie takiego systemu rośnie wraz ze zwiększaniem udziału odnawialnych źródeł energii. Produkcja energii ze słońca czy wiatru jest zmienna, dlatego operatorzy potrzebują dokładniejszych informacji o aktualnym poborze oraz przepływach w sieci.
Awarię będzie można szybciej zlokalizować
Inteligentne opomiarowanie ma również usprawnić działanie samej sieci.
Jeżeli operator dysponuje bieżącymi informacjami z urządzeń, może szybciej zauważyć nieprawidłowości i precyzyjniej określić obszar występowania awarii.
System ma także ułatwiać proces zmiany sprzedawcy energii.
Dla przeciętnego odbiorcy najważniejszą zmianą pozostaje jednak automatyzacja odczytów oraz dostęp do znacznie dokładniejszych informacji o własnym zużyciu.
Uważaj na osoby podszywające się pod monterów
Przy operacji obejmującej miliony mieszkań i domów pojawia się jeszcze jedna kwestia, o której warto pamiętać.
Jeżeli ktoś pojawi się pod drzwiami i przedstawi jako monter licznika, warto upewnić się, że rzeczywiście działa na zlecenie operatora.
Nie należy przekazywać nieznanej osobie pieniędzy tylko dlatego, że twierdzi, iż opłata jest konieczna do przeprowadzenia standardowej wymiany.
Jeżeli mamy wątpliwości dotyczące zapowiedzianej wizyty, najbezpieczniej sprawdzić informacje bezpośrednio u swojego operatora.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli masz jeszcze tradycyjny licznik energii, w najbliższych latach najprawdopodobniej zostanie zastąpiony licznikiem zdalnego odczytu. Nie musisz jednak samodzielnie kupować nowego urządzenia ani zgłaszać się do urzędu.
Wymianę organizuje operator sieci.
Najważniejsze są 4 rzeczy.
Po pierwsze, sprawdzaj komunikaty operatora. To z nich dowiesz się, kiedy wymiana będzie prowadzona w Twoim budynku lub okolicy.
Po drugie, standardowa wymiana realizowana zgodnie z harmonogramem operatora jest bezpłatna. Jeżeli ktoś żąda pieniędzy przy drzwiach za obowiązkową wymianę, zweryfikuj jego tożsamość i skontaktuj się z operatorem.
Po trzecie, ustal, gdzie znajduje się Twój licznik. Jeżeli urządzenie jest wewnątrz mieszkania lub domu, podczas prac może być konieczne zapewnienie monterowi dostępu.
Po czwarte, po instalacji warto sprawdzić możliwości nowego urządzenia. Dokładniejsze dane o zużyciu mogą pomóc ustalić, kiedy gospodarstwo pobiera najwięcej energii i czy zmiana sposobu korzystania z części urządzeń może przełożyć się na niższe rachunki.
Dotychczasowe umowy z NFOŚiGW dotyczą prawie 5 mln liczników, ale docelowo zmiana ma objąć wszystkich odbiorców energii elektrycznej w Polsce. To oznacza, że dla milionów gospodarstw pytanie nie brzmi już, czy tradycyjny licznik zostanie wymieniony, ale kiedy monter pojawi się pod wskazanym adresem.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.