ZDM sprząta hulajnogi, które mogą być zagrożeniem dla niewidomych [KOMENTARZ EKSPERTA]

„Hulajnogi elektryczne jako trend faktycznie mogą być postrzegane pozytywnie. Mają być odpowiedzią na zakorkowane ulice. Problem jednak w tym, że oprócz wielu atutów Warszawa i inne miasta, w których pojawiły się hulajnogi otrzymują w bonusie powszechnie porzucane jednoślady, które poza tworzeniem nieciekawej kompozycji w krajobrazie, stanowią realne zagrożenie dla osób niewidomych i słabowidzących.” – pisze Małgorzata Szumowska Małgorzata Szumowska – dyrektor generalna Niewidzialnej Wystawy, która jako pierwsza zwróciła uwagę na problem w przestrzeni miejskiej.

Fot. Warszawa w Pigułce

„Dostawca usługi i sprzętu w swoim regulaminie stawia sprawę dość jasno – hulajnogi powinny być parkowane wzdłuż chodnika od strony ulicy (właśnie po tej stronie, ze względu na natężenie hałasu bezpośrednio od strony ulicy jest małe zagęszczenie pieszych). Problem tkwi w tym, że regulaminy są generalnie ignorowane. Użytkownicy sprzętu zaś okazują się wyjątkowo krótkowzroczni społecznie. Zamiast przenieść i postawić sprzęt w bezpiecznym miejscu, zostawiają go dosłownie tam, gdzie stanął ze względu na koniec kredytu (usługa korzystania jest przedpłacana). Moim zdaniem więc problem tkwi w samych użytkownikach. Możliwe, że jako społeczeństwo nie dorośliśmy do tego typu rozwiązań. To świetny pomysł dla tych, którzy są myślący, empatyczni i czują wewnętrzną dyscyplinę. Hulajnogi porzucone w pionie lub poziomie na środku chodnika to zapowiedź problemów – przede wszystkim, jak już wspomniałam dla osób niewidomych i słabowidzących. To jest fakt bezsprzeczny i wystarczy odrobina wyobraźni, aby w swojej głowie odtworzyć podobną historię, spróbować wejść w buty osoby z dysfunkcją wzroku. Połamane laski, kończyny, zęby, otarcia i otłuczenia – to wszystko jest realne. Fakt, że jeszcze nie doszło do spektakularnego wypadku jest cudem, ale chyba lepiej zapobiegać niż leczyć. Co do samego rekwirowania – być może jest to sposób, aby wymusić na firmie dostarczającej sprzęt i usługę większe zaangażowanie. Jako inicjatorka kampanii #ścieżkadostępu – podziel się przestrzenią mogę śmiało powiedzieć, bazując na doświadczeniu wspólnej akcji z Ratuszem (sprawa blokowania dworcowych ścieżek prowadzących), że głośne działania edukacyjne mają duży sens. I służę pomocą w temacie, choć dotychczas firma była bierna. Społeczeństwo musi mieć jasny komunikat – dlaczego to jest ważne i co robić. Co istotne – nie znam osobiście żadnego niewidomego, który życzyłby sobie całkowitego zniknięcia jednośladów z przestrzeni miejskiej. Chodzi o dzielenie się przestrzenią, o świadomość, że nikt nie jest królem ulic i trzeba ze sobą współpracować. Aby więc bezpiecznie dzielić przestrzeń i pogodzić różne potrzeby warto pamiętać o kilku prostych zadadach: – kończąc podróż hulajnogą ODSTAW JĄ W BEZPIECZNE MIEJSCE – powiedz o tym innym, UDOSTĘPNIJ WIEDZĘ – jeśli spotkasz porzuconą hulajnogę – zadaj sobie trud i PRZESTAW ją w bezpieczne miejsce – być może uratujesz komuś zdrowie” – pisze Małgorzata Szumowska.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.