Złe wieści dla roczników 70. i 80. Marzenia o wcześniejszym zakończeniu pracy oddalają się. Resort ostrzega przed „głodowymi stawkami”

Pokolenie X, czyli osoby urodzone w latach 1970-1980, to grupa, która na własnych barkach dźwigała ciężar transformacji ustrojowej lat 90. Wielu z nich rozpoczęło pracę zawodową bardzo wcześnie, często w trudnych warunkach, i dziś legitymuje się imponującym stażem pracy, wynoszącym niekiedy ponad 30 czy 35 lat. Nic dziwnego, że to właśnie ta grupa najgłośniej upomina się o tzw. emerytury stażowe, które pozwoliłyby odejść z rynku pracy przed osiągnięciem ustawowego wieku. Jednak najnowsze stanowisko resortu rodziny i polityki społecznej może być dla wielu kubłem zimnej wody. Czy wizja wcześniejszego odpoczynku jest w 2026 roku w ogóle realna, czy pozostanie jedynie niespełnioną obietnicą wyborczą?

Fot. Shutterstock

Emerytury stażowe: Obietnica kontra demografia

Temat emerytur stażowych wraca w polskiej debacie publicznej jak bumerang. Koncepcja jest prosta i dla pracowników niezwykle kusząca: zamiast czekać na sztywne granice wieku (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), prawo do emerytury nabywałoby się po przepracowaniu określonej liczby lat (najczęściej postulowane progi to 38 lat dla kobiet i 43 lata dla mężczyzn). Dla roczników z lat 70. i 80., które wchodziły na rynek pracy zaraz po szkole zawodowej lub technikum, oznaczałoby to możliwość przejścia na garnuszek ZUS nawet o kilka lat wcześniej niż przewiduje obecny system.

Jednak w 2026 roku realia demograficzne są bezlitosne. Polska starzeje się w zastraszającym tempie, a na rynku brakuje rąk do pracy. Resort odpowiedzialny za zabezpieczenie społeczne coraz wyraźniej sygnalizuje, że wprowadzenie powszechnych emerytur stażowych byłoby dla systemu finansowym samobójstwem. Co więcej, urzędnicy zwracają uwagę na aspekt, o którym zwolennicy „stażówek” często milczą: wysokość takiego świadczenia.

Mechanizm zdefiniowanej składki, który obowiązuje w Polsce, jest matematycznie nieubłagany. Nasza emerytura to wynik dzielenia zebranego kapitału przez przewidywane dalsze trwanie życia. Przejście na emeryturę wcześniej oznacza dwie rzeczy: zgromadzimy mniej kapitału (bo krócej płacimy składki) i ten mniejszy kapitał będziemy dzielić przez większą liczbę miesięcy (bo statystycznie będziemy żyć dłużej na emeryturze). Efekt? Świadczenie „stażowe” mogłoby być nawet o 30-40 procent niższe niż emerytura wypłacana w ustawowym wieku.

Pokolenie transformacji w pułapce systemu

Osoby urodzone między 1970 a 1980 rokiem znajdują się w specyficznej sytuacji. To często ludzie, którzy mają bardzo wysoki kapitał początkowy (wyliczony za lata pracy przed 1999 rokiem), ale jednocześnie są zmęczeni niestabilnością rynku pracy, jakiej doświadczali przez dekady. Dla 50-latków perspektywa pracy do 65. czy nawet 67. roku życia (o czym nieoficjalnie w kuluarach mówi się coraz częściej) wydaje się fizycznie niemożliwa.

Ministerstwo w swoich analizach podkreśla, że wcześniejsza dezaktywizacja zawodowa tej grupy to nie tylko problem ZUS, ale całej gospodarki. Doświadczeni pracownicy są na wagę złota. Dlatego zamiast ułatwiać wcześniejsze odejście, rządowe programy w 2026 roku skupiają się raczej na zachętach do dłuższego pozostania w firmach. Mowa tu o zerowym PIT dla seniorów (dla tych, którzy osiągnęli wiek, ale nie pobierają świadczenia) czy programach ochrony zdrowia w miejscu pracy.

Odpowiedź resortu na liczne interpelacje i zapytania społeczne jest w tonie jednoznaczna: system emerytalny ma chronić przed ubóstwem na starość. Wcześniejsza emerytura stażowa, przy obecnych wskaźnikach waloryzacji i inflacji, mogłaby stać się prostą drogą do „emerytury głodowej”, która zmuszałaby seniorów do korzystania z pomocy społecznej. Państwa na taki scenariusz po prostu nie stać.

Emerytury pomostowe – furtka nie dla wszystkich

Czy zatem roczniki 70. i 80. nie mają żadnej alternatywy? Pewną furtką pozostają emerytury pomostowe, które w ostatnich latach przeszły nowelizację. „Pomostówki” są dedykowane osobom wykonującym pracę w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze (np. górnicy, hutnicy, ale też kierowcy autobusów, ratownicy medyczni czy nauczyciele w ośrodkach wychowawczych).

Kluczową zmianą, która weszła w życie przed 2026 rokiem, było zniesienie wygasającego charakteru tych świadczeń. Wcześniej prawo do „pomostówki” mieli tylko ci, którzy rozpoczęli pracę w trudnych warunkach przed 1999 rokiem. Obecnie prawo to rozciągnięto również na młodsze roczniki, pod warunkiem udowodnienia odpowiedniego stażu w szkodliwych warunkach. Jest to jednak rozwiązanie punktowe, obejmujące wąski wycinek rynku pracy, a nie systemowe rozwiązanie dla zmęczonego pracownika biurowego czy sprzedawcy.

Warto również pamiętać o świadczeniach przedemerytalnych, ale te są zarezerwowane dla osób, które utraciły pracę z winy pracodawcy (np. likwidacja zakładu) i spełniają wyśrubowane kryteria stażowe oraz wiekowe. Nie jest to więc świadczenie, na które można przejść dobrowolnie, by po prostu odpocząć.

Ostrzeżenie przed „emeryturą groszową”

Eksperci Instytutu Badań Strukturalnych oraz ZUS ostrzegają: każdy rok wcześniejszego przejścia na emeryturę obniża świadczenie średnio o 10-15 procent. Dla dzisiejszych 50-latków z roczników 1970+, którzy często pracowali na umowach śmieciowych w latach 2000-2010 (tzw. pokolenie 1600 brutto), kapitał zgromadzony w ZUS nie jest imponujący. Skrócenie okresu składkowego o 5 czy 7 lat sprawiłoby, że ich wyliczona emerytura spadłaby poniżej kwoty minimalnej.

Choć państwo dopłaca do emerytury minimalnej, to dzieje się to tylko w przypadku osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. W projektach emerytur stażowych często pojawia się zapis, że warunkiem przejścia jest uzbieranie kapitału pozwalającego na wypłatę co najmniej 120% emerytury minimalnej. Paradoksalnie, ten warunek wykluczyłby z „systemu stażowego” osoby najbiedniejsze i najciężej pracujące fizycznie, które zarabiały mało, a promowałby osoby zamożne, które i tak nie spieszą się na emeryturę.

Wydaje się więc, że w 2026 roku polityka państwa idzie w kierunku „marchewki” za dłuższą pracę, a nie „otwierania bramy” do wcześniejszego wyjścia. Roczniki 70. i 80. muszą przygotować się na scenariusz pracy do ustawowego progu, a dyskusja o stażu pracy pozostanie – przynajmniej na razie – elementem gry politycznej, a nie realnego prawodawstwa.


Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli urodziłeś się w latach 1970–1980, obecna sytuacja i stanowisko resortu mają bezpośredni wpływ na Twoją strategię życiową. Oto konkretne kroki, które powinieneś rozważyć:

  • Zaloguj się do PUE ZUS (lub mObywatela): Nie czekaj na listonosza. Sprawdź w zakładce „Kalkulator emerytalny”, ile wyniesie Twoja emerytura, jeśli przejdziesz na nią w wieku ustawowym (60/65 lat), a ile, jeśli popracujesz 2 lata dłużej. Różnice mogą Cię zszokować.
  • Nie planuj budżetu w oparciu o „stażówki”: Traktuj obietnice emerytur stażowych jako wariant mało prawdopodobny. Jeśli planujesz zakończenie aktywności zawodowej wcześniej, musisz polegać na prywatnych oszczędnościach (IKE, IKZE, PPK), a nie na państwowym systemie.
  • Zweryfikuj pracę w szczególnych warunkach: Jeśli pracowałeś w trudnych warunkach, sprawdź, czy Twój pracodawca prawidłowo odprowadzał składki na Fundusz Emerytur Pomostowych. To może być Twoja jedyna furtka do wcześniejszego świadczenia.
  • Zadbaj o Kapitał Początkowy: Upewnij się, że ZUS ma wszystkie świadectwa pracy z lat 90. Każdy odnaleziony „papier” z tamtych lat podnosi podstawę Twojej przyszłej emerytury. Braki w dokumentacji to niższe świadczenie do końca życia.
  • Inwestuj w zdrowie: Skoro perspektywa pracy wydłuża się do 60. lub 65. roku życia, Twoja zdolność do pracy jest Twoim najcenniejszym aktywem. Wykorzystaj pakiety profilaktyczne 40+ i 50+, aby uniknąć sytuacji, w której zdrowie nie pozwala pracować, a wiek nie pozwala na emeryturę.
Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl