Zmiany w prawach jazdy. UE zmienia zasady, miliony kierowców będą musiały działać
Zapadła decyzja, na którą czekały miliony kierowców w całej Europie. Unia Europejska przyjęła nowe przepisy dotyczące prawa jazdy. Zmiany obejmą także Polskę i będą odczuwalne dla niemal każdego posiadacza dokumentu.

Najważniejsza wiadomość jest jasna – bezterminowe prawa jazdy odchodzą do przeszłości. Dokumenty wydane wiele lat temu, bez daty ważności, będą musiały zostać wymienione. To obowiązek, który dotknie ogromną grupę kierowców.
Nowe zasady wprowadzają limit ważności. Prawo jazdy kategorii B oraz na motocykl będzie ważne maksymalnie 15 lat. Po tym czasie konieczna będzie jego odnowa. Pierwsza wymiana ma mieć jednak formalny charakter i nie będzie wymagała badań lekarskich.
Proces ruszy w najbliższych latach. W Polsce pierwsze wymiany planowane są od 2028 roku, a cały system ma zostać uporządkowany do 2033 roku. Koszt wyrobienia nowego dokumentu wyniesie około 100 zł.
Dużo emocji budziła kwestia starszych kierowców. Ostatecznie Unia nie zdecydowała się na obowiązkowe badania dla seniorów w całej Europie. Każde państwo samo zdecyduje, czy i jakie kontrole zdrowia będą wymagane.
Pojawia się też nowy element – cyfrowe prawo jazdy. Dokument w telefonie ma być uznawany w całej Unii, co znacznie ułatwi podróżowanie i kontrole drogowe. Tradycyjna karta jednak nie zniknie.
Zmiany dotkną również młodych kierowców. Przez pierwsze lata od zdobycia uprawnień mają obowiązywać ich bardziej rygorystyczne zasady i surowsze kary za wykroczenia.
W praktyce oznacza to jedno – każdy kierowca będzie musiał wcześniej czy później zainteresować się swoim dokumentem. I choć nie wszystko zmieni się od razu, to era „prawa jazdy na zawsze” właśnie dobiega końca.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.