Zmienili opłaty za bankomaty. Kto wypłaca kilka razy, płaci krocie
W 2026 roku korzystanie z bankomatów w Polsce stało się droższe – i to na kilku poziomach jednocześnie. Visa i Mastercard zmieniły model naliczania opłat, Euronet ograniczył wypłaty BLIK-iem do 200 zł, a banki ostrzegają klientów wprost: jeśli nie wiesz, z jakiego bankomatu korzystasz i ile wypłacasz, możesz zapłacić nieproporcjonalnie dużo. W najgorszym scenariuszu – kilka małych wypłat z obcego bankomatu – klient może stracić na prowizjach więcej niż wynosi rzeczywisty koszt obsługi gotówki przez cały miesiąc.

Fot. Warszawa w Pigułce
Koniec z ryczałtem. Visa i Mastercard liczą teraz od kwoty
Przez ponad dekadę system był prosty. Visa pobierała od banku stałą opłatę bankomatową w wysokości 1,30 zł za każdą wypłatę – niezależnie od tego, czy klient wyciągał 100 zł czy 1000 zł. Mastercard działał na podobnej zasadzie: od 2023 roku było to 1,20 zł plus symboliczne 0,05% wartości transakcji. Ten model miał sens przy małych kwotach, ale premiował wypłacanie dużo naraz – opłata była ta sama.
Od 19 lutego 2026 roku oba systemy przeszły na model hybrydowy: stała podstawa plus prowizja procentowa od wypłacanej kwoty. Visa ustaliła stawkę na 1,20 zł + 0,17% wartości wypłaty, Mastercard na 1,20 zł + 0,18% wartości wypłaty. Visa potwierdziła zmianę w oświadczeniu, cytowanym przez PAP: „Zdecydowaliśmy się zmienić opłatę związaną z krajową wypłatą gotówki z bankomatów w Polsce ze stałej na zmienną. Taka zmiana ma na celu zwiększenie elastyczności w reagowaniu na zmieniające się zachowania konsumenckie oraz uwarunkowania rynkowe i makroekonomiczne”.
Co to znaczy w praktyce? Przy wypłacie 1000 zł bank zapłaci operatorowi bankomatu z tytułem karty Mastercard ok. 3 zł, a z kartą Visa ok. 2,90 zł. Wcześniej było to odpowiednio ok. 1,70 zł (Mastercard) i 1,30 zł (Visa). Wzrost kosztów operacyjnych dla sektora bankowego wynosi zatem 50-100% w porównaniu z poprzednim modelem.
Dr Michał Macierzyński, szef departamentu usług cyfrowych w PKO Banku Polskim, szacuje – według Bankier.pl – że dla całego sektora bankowego oznacza to dodatkowe 100-150 mln zł rocznie. To pieniądze, które banki muszą skądś wziąć – i logika rynkowa każe zakładać, że przynajmniej część z nich przerzucą na klientów poprzez aktualizację tabel opłat i prowizji.
Euronet tnie limit BLIK do 200 zł. Kto potrzebuje więcej – płaci kilka razy
Równolegle z podwyżkami Visa i Mastercard wybuchł spór o BLIK. Euronet – operator największej sieci bankomatów w Polsce z ok. 7646 urządzeniami – od 19 lutego 2026 roku wprowadził limit jednorazowej wypłaty gotówki kodem BLIK na poziomie 200 zł. Wcześniej wynosił on 800 zł. Limit obowiązuje do odwołania i dotyczy wszystkich bankomatów oraz recyklerów sieci Euronet Polska – z wyjątkiem urządzeń bankowych obsługiwanych technicznie przez Euronet i oznaczonych logo konkretnych banków.
Uzasadnienie jest ekonomiczne. Euronet w swoim stanowisku wskazał, że „wypłaty realizowane przez operatorów bankomatów w Polsce są realizowane dwukrotnie poniżej kosztów, jakie ponoszą oni w związku z taką usługą”. Sieć zaznaczyła przy tym, że nie zmienia opłat pobieranych bezpośrednio od klientów – sam Euronet nie pobiera prowizji za wypłaty BLIK-iem kartami wydanymi w Polsce. Problem leży jednak po stronie banków i ich tabel opłat.
Tu zaczyna się pułapka, przed którą ostrzegał wprost mBank w komunikacie do klientów. Klient, który chce wypłacić 600 zł w bankomacie Euronetu kodem BLIK, musi wykonać 3 osobne transakcje po 200 zł. Każda z nich może generować prowizję po stronie banku, jeśli konto nie spełnia warunków darmowych wypłat lub jeśli obowiązuje próg minimalnej kwoty wypłaty. mBank przypomina przy tym w swoich komunikatach, że za wypłaty poniżej 300 zł pobiera prowizję – co oznacza, że każda z tych 3 transakcji może być płatna, podczas gdy jedna wypłata 600 zł z innej sieci mogłaby być bezpłatna.
Polski Standard Płatności, operator BLIK-a, ocenił decyzję Euronetu jako „istotne obniżenie komfortu i bezpieczeństwa transakcji” i zaznaczył, że nie zmienił stawek opłat przekazywanych operatorom bankomatów.
70% wypłat w Polsce – w sieciach prywatnych, gdzie opłaty rosną najbardziej
Kluczowy kontekst: sieci niezależnych operatorów – Euronet, ITCARD/Planet Cash i im podobne – obsługują ok. 70% wszystkich wypłat gotówki w Polsce. Na polskim rynku działa łącznie ok. 20 523 bankomatów (dane cashless.pl na koniec czerwca 2025 r.). Euronet ma ich 7646, ITCARD/Planet Cash – 5122, PKO BP – 3067, banki spółdzielcze skupione w BPS – 1521, Pekao SA – 1323.
Zmiana modelu naliczania opłat przez Visa i Mastercard uderza dokładnie w tę część rynku – urządzenia prywatnych operatorów to właśnie te, przy których pobierana jest tzw. opłata bankomatowa (ATM Service Fee) naliczana bankom wydawcom kart. Banki własne mają z tym mniej problemu, bo opłata trafia niejako „wewnątrz” grupy. Dla banku, którego klient korzysta z obcego bankomatu – zwłaszcza Euronetu czy Planet Cash – koszt każdej takiej transakcji gwałtownie wzrósł.
Liczby, które mówią więcej niż wykres: wypłacasz małe kwoty kilka razy – tracisz
Najlepiej widać to na konkretnych przykładach. Wyobraź sobie klienta, który w ciągu miesiąca 5 razy wypłaca po 200 zł w obcym bankomacie kartą Mastercard. Łączna kwota wypłat: 1000 zł. Koszt dla banku przy nowych stawkach: 5 x (1,20 zł + 0,18% x 200 zł) = 5 x 1,56 zł = 7,80 zł. Gdyby ten sam klient wypłacił 1000 zł jednorazowo: 1,20 zł + 0,18% x 1000 zł = 3 zł. Różnica wynosi 4,80 zł – czyli koszt jest niemal 2,5 razy wyższy przy tej samej łącznej kwocie, tylko rozbitej na kilka transakcji.
A teraz dodaj ograniczenie Euronetu: jeśli klient chce wypłacić 600 zł BLIK-iem z bankomatu tej sieci, musi to zrobić w 3 operacjach po 200 zł. Każda z tych operacji może być poniżej progu darmowej wypłaty ustalanego przez bank. Efekt: za dostęp do własnych pieniędzy płaci wielokrotnie – tylko dlatego, że wybrał nieodpowiedni bankomat i metodę.
Bankomaty znikają – i paradoksalnie podwyżki mogą ten trend przyspieszyć
Infrastruktura bankomatowa w Polsce od kilku lat się kurczy. Według danych NBP cytowanych przez infotuba.pl, w ciągu jednego roku liczba bankomatów zmniejszyła się o 5,5%. Rosnące koszty energii, serwisu i konwojowania gotówki sprawiają, że utrzymanie urządzeń w mniejszych miejscowościach staje się nieopłacalne.
Paradoks polega na tym, że podwyżki Visa i Mastercard miały pierwotnie pomóc operatorom bankomatów – wyższe wynagrodzenie za transakcję miało poprawić rentowność sieci. Jednak wyższe koszty po stronie banków mogą zniechęcić klientów do korzystania z gotówki w ogóle, co zmniejszy liczbę transakcji i – wbrew intencjom – może doprowadzić do likwidacji kolejnych mniej opłacalnych lokalizacji. Efekt: mniej bankomatów przy wyższych kosztach za te, które zostaną.
Rzecznik Praw Obywatelskich już wcześniej sygnalizował, że ograniczanie dostępu do gotówki jest problemem społecznym – zwłaszcza dla osób starszych, mieszkańców wsi i tych bez kompetencji cyfrowych, dla których bankomat jest jedynym dostępnym sposobem zarządzania pieniędzmi.
Co to oznacza dla Ciebie? Wypłacaj raz i dużo – zamiast kilka razy po trochu
Główna zasada, która pozwoli uniknąć niepotrzebnych opłat w nowych realiach, brzmi: rzadziej i więcej. Nowy model procentowy sprawia, że koszt jednostkowy wypłaty rośnie przy małych kwotach i maleje przy dużych. Jeśli potrzebujesz 600 zł – lepiej wypłacić jednorazowo 600 zł niż 3 razy po 200 zł, zwłaszcza w Euronecie z BLIK-iem.
Jeśli Twój bank ma sieć własnych bankomatów lub umowy partnerskie z wybranymi operatorami – korzystaj właśnie z nich, bo w takiej konfiguracji opłata bankomatowa „krąży wewnętrznie” i rzadziej przekłada się na prowizję dla klienta. PKO BP, mBank, ING, Pekao SA – każdy z tych banków ma własne urządzenia. W bankomatach własnych banku darmowe wypłaty są zazwyczaj dostępne bez dodatkowych warunków.
Alternatywą jest cashback – wypłata gotówki przy okazji płatności kartą lub BLIK-iem w sklepie (Żabka, Biedronka, stacje paliw). Jednorazowo można w ten sposób wypłacić do 1000 zł bez prowizji bankomatowej. To rozwiązanie ominięte przez nowe stawki Visa i Mastercard, bo nie przechodzi przez infrastrukturę bankomatową. Warto też upewnić się w tabeli opłat swojego banku, jaka jest minimalna kwota darmowej wypłaty – w wielu bankach wypłata poniżej np. 300 zł generuje prowizję nawet przy bankomatach „własnych”.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.