ZUS wypłaca Ukraińcom emerytury. Podobne zasady chronią Polaków za granicą
Emerytury dla obywateli Ukrainy ponownie wywołały polityczny spór. Konfederacja alarmuje, że osoba, która krótko pracowała w Polsce, może w określonych okolicznościach otrzymać dopłatę do minimalnej emerytury. Problem w tym, że mechanizm łączenia okresów ubezpieczenia nie został stworzony specjalnie dla Ukraińców. Podobne rozwiązania działają między Polską a innymi państwami i mogą chronić również Polaków, którzy część życia zawodowego spędzili za granicą.

Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż sugerują polityczne hasła. Sam fakt przepracowania krótkiego okresu w Polsce nie oznacza automatycznie, że ZUS przyzna cudzoziemcowi pełną polską emeryturę minimalną. Kluczowe są okresy ubezpieczenia, miejsce zamieszkania oraz świadczenia należne z drugiego państwa.
Konfederacja pokazuje wyliczenie i mówi o dopłacie z polskich pieniędzy
Temat ponownie zrobił się głośny po wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Konfederacji. Partia przedstawiła przypadek, w którym zgromadzone w Polsce składki miały odpowiadać bardzo niskiemu świadczeniu, natomiast dzięki mechanizmowi dopłaty ostateczna wypłata była znacznie wyższa.
Według przedstawionych przez partię danych suma składek miała wynosić 2243,78 zł, wyliczona emerytura 13,86 zł, natomiast wskazywana dopłata 1593,49 zł. Konfederacja informowała również o wyrównaniu wynoszącym ponad 73 tys. zł.
Na tej podstawie ugrupowanie ponownie zakwestionowało zasadę równego traktowania cudzoziemców w systemie ubezpieczeń społecznych.
Same liczby nie wyjaśniają jednak mechanizmu, który stoi za podobnymi decyzjami.
Jedna składka nie daje automatycznie 1800 zł emerytury
To jeden z najważniejszych elementów całej dyskusji. Obywatel Ukrainy, który legalnie pracował w Polsce i odprowadzał składki, może nabyć prawo do świadczenia z polskiego systemu. Jeżeli pracował tutaj bardzo krótko, świadczenie wynikające wyłącznie z polskich składek może wynosić zaledwie kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych.
Nie oznacza to jednak, że za miesiąc pracy ZUS automatycznie przyznaje cudzoziemcowi minimalną polską emeryturę.
W przypadku osób, które pracowały zarówno w Polsce, jak i Ukrainie, znaczenie ma umowa o zabezpieczeniu społecznym zawarta między oboma państwami. Pozwala ona w określonych sytuacjach uwzględniać okresy ubezpieczenia przebyte w drugim państwie przy ustalaniu prawa do świadczenia.
Polska podpisała umowę z Ukrainą w 2012 roku
Umowa między Polską a Ukrainą o zabezpieczeniu społecznym została podpisana 18 maja 2012 r. Jej zasady opierają się między innymi na równym traktowaniu osób objętych systemami zabezpieczenia społecznego oraz koordynacji okresów ubezpieczenia.
To właśnie możliwość uwzględnienia okresów przepracowanych w obu państwach wywołuje największe emocje.
Przykładowo osoba może mieć za sobą kilkadziesiąt lat aktywności zawodowej, ale tylko niewielką część tego czasu przepracować w Polsce. Okresów tych nie należy jednak utożsamiać z przenoszeniem wszystkich składek do ZUS. Każde państwo odpowiada za świadczenie wynikające z okresów podlegania jego systemowi, zgodnie z obowiązującymi zasadami.
Kiedy pojawia się dopłata do minimalnej emerytury?
To właśnie ten element powoduje największe kontrowersje.
Polski system przewiduje gwarancję minimalnego świadczenia dla osób spełniających określone warunki. W przypadku kobiet znaczenie ma co najmniej 20 lat okresów wymaganych do podwyższenia świadczenia do minimum, natomiast w przypadku mężczyzn 25 lat.
Na podstawie umów międzynarodowych przy ustalaniu uprawnień mogą zostać uwzględnione również odpowiednie okresy przebyte w drugim państwie.
Jeżeli więc obywatel Ukrainy spełni wszystkie wymagane warunki, a suma należnych świadczeń pozostanie niższa od gwarantowanego w Polsce minimum, w określonych przypadkach może pojawić się dopłata do poziomu najniższej emerytury.
Istotne jest jednak kolejne ograniczenie: w przypadku mechanizmu uzupełnienia świadczenia znaczenie ma zamieszkiwanie takiej osoby w Polsce.
Wyjazd z Polski może zmienić sytuację
Nie jest więc tak, że osoba może przepracować w Polsce miesiąc, wyjechać na stałe do innego państwa i do końca życia bezwarunkowo otrzymywać z ZUS dopłatę do polskiej emerytury minimalnej.
Mechanizm uzupełnienia świadczenia jest powiązany z określonymi warunkami, a ZUS bierze pod uwagę również świadczenia przysługujące z zagranicznego systemu.
Jeżeli zagraniczna emerytura wzrasta, może mieć to wpływ na wysokość uzupełnienia wypłacanego w Polsce.
Podobne mechanizmy dotyczą Polaków pracujących za granicą
To część dyskusji, która często ginie w politycznym sporze. Koordynacja systemów zabezpieczenia społecznego działa także w interesie Polaków.
Miliony naszych obywateli w ostatnich dekadach pracowały lub nadal pracują w Niemczech, Holandii, Irlandii, Austrii, Francji, Belgii i innych państwach europejskich.
Polak, który część życia zawodowego przepracował w kraju, a następnie wyjechał na przykład do Niemiec, nie musi tracić okresów ubezpieczenia tylko dlatego, że przekroczył granicę.
W Unii Europejskiej obowiązują przepisy dotyczące koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego. Jedną z ich podstawowych zasad jest właśnie uwzględnianie okresów ubezpieczenia przebytych w różnych państwach przy ustalaniu prawa do określonych świadczeń.
Niemcy również wypłacają emerytury Polakom
Dlatego sam fakt, że ZUS wypłaca świadczenie obywatelowi Ukrainy, nie jest niczym wyjątkowym. Niemiecki system emerytalny również wypłaca świadczenia osobom posiadającym polskie obywatelstwo, jeżeli nabyły do nich uprawnienia.
Polak pracujący przez część życia w Niemczech może uzyskać niemieckie świadczenie odpowiadające okresom ubezpieczenia w tym państwie. Jednocześnie może otrzymywać świadczenie należne za okresy ubezpieczenia w Polsce.
Nie oznacza to oczywiście, że zasady obowiązujące w Niemczech i Polsce są identyczne ani że niemiecki system stosuje dokładnie taki sam mechanizm dopłaty do minimum jak ZUS. Wspólna jest natomiast zasada ochrony praw emerytalnych osób pracujących w więcej niż jednym państwie.
Nie tylko Ukraina. Polska ma umowy także z innymi państwami
Ukraina nie jest jedynym krajem spoza Unii Europejskiej, z którym Polska koordynuje kwestie zabezpieczenia społecznego.
Polska zawierała podobne umowy również z państwami, do których przez lata wyjeżdżali nasi obywatele. Rozwiązania dotyczą między innymi takich krajów jak USA, Kanada czy Australia.
Ich sens jest podobny: człowiek, który przez część życia pracował w jednym państwie, a później w drugim, nie powinien automatycznie tracić praw wynikających z wcześniejszych okresów ubezpieczenia.
Umowy działają przy tym w obie strony. Chronią cudzoziemców pracujących w Polsce, ale mogą również zabezpieczać interesy Polaków pracujących poza krajem.
Ukraińcy nie tylko pobierają świadczenia. Setki tysięcy płacą składki do ZUS
W dyskusji o emeryturach pojawia się jeszcze jeden element: wpływy do polskiego systemu ubezpieczeń społecznych.
Obywatele Ukrainy są zdecydowanie największą grupą cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych w Polsce. W 2025 r. było ich około 820-860 tys.
Oznacza to, że każdego miesiąca od wynagrodzeń ogromnej grupy pracowników odprowadzane są składki finansujące między innymi Fundusz Ubezpieczeń Społecznych.
Według danych przywołanych w analizie Gazeta.pl wszyscy cudzoziemcy mieli w 2025 r. wpłacić do systemu około 19,7 mld zł. Na podstawie udziału obywateli Ukrainy wśród ubezpieczonych cudzoziemców oszacowano, że ich składki mogły odpowiadać za około 12-13 mld zł.
Trzeba jednak podkreślić, że ta ostatnia wartość jest szacunkiem, a nie opublikowaną przez ZUS kwotą składek przypisaną wyłącznie obywatelom Ukrainy.
Spór jest więc znacznie większy niż jedna emerytura
Konfederacja ma prawo proponować zmianę obowiązujących zasad i podnosić kwestię kosztów dopłat do świadczeń. Dyskusja o tym, kto powinien mieć prawo do gwarantowanej emerytury minimalnej finansowanej z polskiego systemu, jest również uzasadnionym tematem debaty publicznej.
Nie można jednak sprowadzać całego mechanizmu do stwierdzenia, że cudzoziemiec przyjeżdża do Polski, płaci jedną składkę i automatycznie dostaje pełną polską emeryturę.
Prawo do świadczenia wynikającego ze składek i prawo do podwyższenia go do określonego minimum to dwie różne kwestie. W drugim przypadku konieczne jest spełnienie dodatkowych warunków.
Co to oznacza dla Ciebie?
Jeżeli przez całe życie pracowałeś wyłącznie w Polsce, międzynarodowe zasady sumowania okresów ubezpieczenia prawdopodobnie nie będą miały bezpośredniego wpływu na Twoją emeryturę.
Jeżeli jednak pracowałeś w Niemczech, Holandii, Austrii, Irlandii lub innym państwie, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Zagraniczne okresy ubezpieczenia mogą mieć znaczenie przy ustalaniu Twoich praw do świadczeń.
Nie należy więc zakładać, że lata legalnej pracy za granicą przepadają tylko dlatego, że wróciliśmy później do Warszawy, Krakowa czy innego polskiego miasta.
Właśnie dlatego spór o emerytury dla Ukraińców ma również drugą stronę. Zasada koordynowania okresów ubezpieczenia, która dzisiaj może działać na rzecz obywatela Ukrainy mieszkającego w Polsce, w innych okolicznościach chroni Polaka pracującego za granicą.
Jeżeli część życia zawodowego spędziłeś poza Polską, przed złożeniem wniosku o emeryturę należy wskazać ZUS zagraniczne okresy ubezpieczenia i sprawdzić, jakie zasady obowiązują w relacjach z konkretnym państwem. W przypadku krajów UE zastosowanie mają unijne przepisy o koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego, natomiast w relacjach z częścią państw spoza UE podstawą są umowy międzynarodowe.
Dlatego pytanie w tej debacie nie brzmi wyłącznie: dlaczego ZUS wypłaca świadczenia Ukraińcom? Równie istotne jest pytanie, co stałoby się z prawami emerytalnymi Polaków pracujących poza krajem, gdyby państwa zaczęły odchodzić od zasady wzajemnego uwzględniania okresów ubezpieczenia i równego traktowania pracowników.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.