ZUS wypłacił już ponad miliard złotych. Miliony rodzin dostały po 300 zł, a wnioski wciąż można składać
Zakład Ubezpieczeń Społecznych przekazał najnowsze dane dotyczące programu Dobry Start. Skala jest ogromna. Od 1 lipca do ZUS wpłynęło już 2,9 mln wniosków obejmujących ponad 4,3 mln uczniów, a wypłaty przekroczyły 1,1 mld zł. Rodzice, którzy jeszcze nie wystąpili o pieniądze na wyprawkę szkolną, nadal mogą to zrobić.

Warto przy tym sprostować pojawiające się w mediach liczby. 1,4 mld zł nie jest aktualną kwotą wypłaconą w tegorocznym naborze. Według ZUS ponad 1,4 mld zł wypłacono w całym poprzednim roku. Najświeższy komunikat Zakładu z 4 września mówi o ponad 1,1 mld zł wypłaconych od początku tegorocznego naboru.
300 zł na ucznia. Nie ma kryterium dochodowego
Dobry Start, nazywany często 300 plus, to jednorazowe świadczenie wypłacane raz w roku w związku z rozpoczęciem roku szkolnego.
Rodzina może otrzymać 300 zł na każde uprawnione dziecko, a wysokość zarobków rodziców nie ma znaczenia. Nie obowiązuje żaden próg dochodowy ani zasada „złotówka za złotówkę”.
Świadczenie przysługuje na uczące się dziecko:
- do ukończenia 20. roku życia,
- do 24. roku życia, jeśli ma orzeczoną niepełnosprawność.
Wiek jest liczony rocznikowo. Dzięki temu ze świadczenia mogą korzystać także uprawnieni uczniowie ostatnich klas liceów, techników i szkół policealnych.
Ponad 4,3 mln uczniów objętych wnioskami
Najnowsze oficjalne dane dobrze pokazują skalę programu. 2,9 mln wniosków złożonych od 1 lipca dotyczy już ponad 4,3 mln dzieci. ZUS przekazał rodzinom ponad 1,1 mld zł.
To oznacza, że zdecydowana większość rodzin zainteresowanych świadczeniem złożyła już dokumenty, ale nabór nadal trwa.
Dla porównania w całym 2025 roku do ZUS wpłynęło ponad 3,3 mln wniosków dotyczących niemal 4,9 mln dzieci, a łączna kwota wypłat przekroczyła 1,4 mld zł.
Nie każdy rodzic dostał już pieniądze
Rodzice, którzy złożyli prawidłowy wniosek w lipcu lub sierpniu, mają zagwarantowaną wypłatę najpóźniej do 30 września.
Jeżeli dokument zostanie przesłany we wrześniu, październiku lub listopadzie, ZUS ma na wypłatę świadczenia do dwóch miesięcy od złożenia wniosku.
Dlatego osoby, które wysłały dokumenty pod koniec wakacji i jeszcze nie widzą 300 zł na rachunku, nie muszą automatycznie oznaczać tego jako problemu z wnioskiem.
Został jeszcze czas, ale jest nieprzekraczalny termin
Najważniejszą datą dla osób, które jeszcze nie złożyły dokumentów, jest 30 listopada 2026 roku. Właśnie wtedy kończy się tegoroczny nabór.
Po tym terminie możliwość ubiegania się o świadczenie zasadniczo przepada. ZUS wskazuje jeden szczególny wyjątek: późniejszy wniosek może zostać złożony, jeżeli dziecko powyżej 20. roku życia otrzyma orzeczenie o niepełnosprawności już po 30 listopada.
Wniosku nie złożymy w papierowej formie
Cała procedura została przeniesiona do internetu. Dokument można wysłać przez mZUS, PUE/eZUS, portal Emp@tia albo bankowość elektroniczną. ZUS wypłaca pieniądze wyłącznie bezgotówkowo na wskazany rachunek bankowy.
Przed zatwierdzeniem formularza warto szczególnie dokładnie sprawdzić PESEL dziecka, nazwę i adres szkoły oraz numer rachunku bankowego. To właśnie na poprawność tych danych zwraca uwagę ZUS w swoim aktualnym komunikacie.
Zerówka i studia bez 300 plus
Program nie obejmuje wszystkich osób uczących się. Świadczenia nie otrzymają studenci ani rodzice dzieci uczęszczających w zerówkach – zarówno tych funkcjonujących w przedszkolach, jak i szkołach.
Rodzice uczniów spełniających warunki nadal mają natomiast czas. 300 zł na wyprawkę można otrzymać niezależnie od dochodów, a wniosek za rok szkolny 2026/2027 można złożyć do 30 listopada.
Źródło: Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.