Zwolnienia na dużą skalę. Kilka tysięcy stanowisk zagrożonych
Jak informuje portalspozywczy.pl, Grupa Eurocash przygotowuje jedną z największych restrukturyzacji w swojej historii, która może objąć nawet 3 tysiące pracowników do końca 2027 roku. Zmiany nie ograniczają się jedynie do redukcji etatów – obejmują także zamykanie części sklepów, reorganizację całej struktury firmy oraz nowe kierunki rozwoju. Decyzje te budzą duże zainteresowanie, ponieważ dotyczą jednego z kluczowych graczy na rynku handlu w Polsce i mogą wpłynąć nie tylko na pracowników, ale także na funkcjonowanie całego sektora.

Zwolnienia w Eurocash. Nawet 3 tys. osób może stracić pracę
Grupa Eurocash zapowiedziała duże zmiany w swojej strukturze. W ramach nowej strategii do końca 2027 roku planowane są zwolnienia grupowe, które mogą objąć około 3 tysiące pracowników. Sprawdzamy, kogo dotkną zmiany i z czego wynikają decyzje spółki.
Firma rozpoczęła szeroką restrukturyzację, która obejmuje zarówno obszary administracyjne, jak i operacyjne. Redukcja zatrudnienia ma być rozłożona w czasie i potrwać do końca 2027 roku.
Z informacji przekazanych przez spółkę wynika, że część stanowisk zostanie zlikwidowana, a inne zostaną połączone w ramach reorganizacji procesów. Szczególnie dotyczy to funkcji, które się powielają po wcześniejszych fuzjach i przejęciach.
Fakty i tło sprawy
Zmiany są elementem większego planu transformacji Grupy Eurocash. Firma chce uprościć swoją strukturę i dostosować model działania do nowych realiów rynku.
W ostatnich latach spółka rozwijała się poprzez przejęcia i rozbudowę różnych formatów sprzedaży. Teraz celem jest ich integracja i skupienie się na najbardziej perspektywicznych obszarach.
Kluczowym kierunkiem jest rozwój jednej dużej sieci franczyzowej, która ma połączyć dotychczasowe formaty sklepów i zapewnić większą skalę działania.
Kogo dotkną zwolnienia?
Redukcja zatrudnienia może objąć około 3 tysiące osób. Wśród nich znajdą się między innymi pracownicy administracyjni i biurowi, których liczba szacowana jest na około tysiąc, a także osoby zatrudnione w obszarach operacyjnych oraz w segmentach uznanych za mniej rentowne. Spółka zapowiada jednocześnie, że osoby objęte zwolnieniami otrzymają świadczenia przewidziane przepisami prawa oraz wsparcie w przygotowaniu do dalszej aktywności zawodowej.
Istotnym elementem restrukturyzacji jest również ograniczenie działalności sklepów własnych, co dotyczy przede wszystkim sieci Delikatesy Centrum. Plan zakłada zamknięcie około 150 placówek oraz zmniejszenie znaczenia segmentu sklepów prowadzonych bezpośrednio przez spółkę. W zamian firma chce skupić się na rozwoju modelu franczyzowego i współpracy z niezależnymi przedsiębiorcami, zamiast dalszego rozbudowywania własnej sieci sprzedaży.
Nowa strategia firmy
Eurocash stawia na trzy główne obszary rozwoju:
- rozwój sieci franczyzowej STĄD
- rozbudowę e-sklepu Frisco
- rozwój sieci Duży Ben
Celem jest stworzenie spójnego systemu, który pozwoli konkurować z największymi graczami na rynku handlu detalicznego.
Cele finansowe
Spółka zakłada poprawę wyników finansowych w najbliższych latach. W planach jest:
- osiągnięcie około 600 mln zł wyniku EBIT w 2027 roku
- wygenerowanie około 400 mln zł oszczędności w latach 2026–2027
Oszczędności mają wynikać m.in. z reorganizacji procesów, zmian w strukturze oraz optymalizacji logistyki.
Co to oznacza dla pracowników i rynku?
Planowane zmiany oznaczają duże przekształcenia w jednej z największych firm handlowych w Polsce. Dla pracowników to okres niepewności, ale także szansa na wsparcie w zmianie pracy.
Dla rynku może to oznaczać:
- większy nacisk na model franczyzowy
- ograniczenie liczby sklepów własnych
- dalszą konsolidację branży handlowej
Restrukturyzacja Eurocash wpisuje się w szerszy trend zmian w handlu detalicznym, gdzie firmy coraz częściej optymalizują koszty i upraszczają struktury działania.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.