32-letni DJ z Warszawy zmarł z powodu koronawirusa

Kamil Black był utalentowanym warszawskim didżejem. Niestety, zachorował na koronawirusa. 32-latka nie udało się uratować.

Fot. Pixabay

Jak opisywał se.pl, bliscy mieli szansę na przeszczep płuc i zbierali krew dla chorego. Niestety, kiedy znaleziono dawcę okazało się, że na ratunek było już za późno.

Fani muzyka nie mogą uwierzyć, że już nigdy nie usłyszą jego twórczości. Na portalach społecznościowych pojawiło się mnóstwo kondolencji i wspomnień.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c