36 tys. zł kary za szyld piekarni. ZDM zapowiada rozmowy z właścicielką

Zarząd Dróg Miejskich zaproponował właścicielce piekarni przy Domaniewskiej 17/19a spotkanie i ponowne przejrzenie sprawy, w której naliczono około 36 tys. zł kar za szyld. Urząd podtrzymuje, że umieszczono go bez wymaganej zgody zarządcy drogi, jednocześnie przyznając, że dla małego osiedlowego punktu sankcja jest bardzo wysoka. Stanowisko opublikowano w piątek, 16 października, po nagłośnieniu historii sklepu. Tego samego dnia, przy okazji nagrania programu telewizyjnego, przedstawiciele ZDM rozmawiali z właścicielką. Kolejne spotkanie ma służyć przejrzeniu korespondencji i znalezieniu rozwiązania uwzględniającego sytuację firmy.

Dodaj nas do preferowanych źródeł w Google
Dodaj

Fot. DenisProduction.com / Shutterstock.

Gigantyczna kara za 2 cm. Zgłoszenia dokonał mieszkaniec

Sprawa dotyczy rodzinnego punktu z pieczywem na warszawskim Mokotowie, prowadzonego przez Katarzynę Górnich-Czyżewską. W opisie zbiórki właściciele przedstawiają go jako działającą od 12 lat Galerię Smaku, własny sklep pod patronatem Galerii Wypieków Lubaszka, od której zamawiają produkty. To właśnie logo Galerii Wypieków znajdowało się na spornym szyldzie. Według ich relacji tablica odstawała od elewacji o około dwa centymetry przez podkładki wyrównujące nierówności ściany. Spółdzielnia wynajmowała im lokal oraz powierzchnię reklamową nad witryną, ale ZDM uznał, że szyld wchodził w przestrzeń pasa drogowego.

Kontrole rozpoczęły się w 2023 roku po zgłoszeniu mieszkańca przez system Warszawa 19115. Jak wyjaśnia ZDM, pod tym adresem sprawdzono również pozostałe szyldy i stwierdzono brak zgód zarządcy drogi. Urząd podkreśla, że musiał odnieść się do zgłoszenia. Wskazuje też na przykład innego lokalu, którego właściciel zdjął szyld po pierwszej kontroli i któremu nie naliczono kary. W przypadku piekarni zarządca utrzymuje, że podczas kontroli właściciele zostali poinformowani, czego dotyczy postępowanie. To jeden z punktów, które obie strony opisują odmiennie.

Właścicielka w rozmowie z Polskim Radiem RDC przedstawiła inną chronologię otrzymania informacji. Według jej relacji zawiadomienie o postępowaniu trafiło do dostawcy pieczywa, a do niej dotarło z kierowcą w lutym 2024 roku. Zapewniała, że po kilku dniach usunęła podkładki powodujące odsunięcie tablicy od ściany. W opisie zbiórki wskazano ponadto kontrolę z 20 lutego 2024 roku, podczas której miało zostać odnotowane ustanie zajęcia pasa drogowego. ZDM zapowiada wspólne przejrzenie korespondencji. W swoim stanowisku zaznacza zarazem, że sprawa formalnie zakończyła się w urzędzie już wcześniej.

Ponad 40 tys. zł łącznej kary

Około 36 tys. zł kar i ponad 40 tys. zł łącznego obciążenia to kwoty odnoszące się do różnych elementów rachunku. Właściciele podają, że sześć decyzji wydanych pod koniec 2025 roku obejmowało wcześniejsze naruszenia, łącznie przez 217 dni, przy dziennej karze 165,60 zł. Taki rachunek daje 35 935,20 zł. Według ich opisu po doliczeniu odsetek i kosztów należność przekroczyła 40 tys. zł, a egzekucja objęła konto firmy. Właścicielka mówiła mediom, że nie jest w stanie udźwignąć takiego wydatku. ZDM potwierdza w swoim komunikacie przybliżoną wysokość samych kar: około 36 tys. zł za cały okres naruszeń.

Urząd tłumaczy, że mechanizm naliczania sankcji wynika z ustawy o drogach publicznych. Kara za zajęcie pasa drogowego bez zezwolenia wynosi dziesięciokrotność opłaty, którą należałoby wnieść przy legalnym umieszczeniu reklamy. Przy jej obliczaniu znaczenie mają stawka, powierzchnia reklamy oraz liczba dni zajęcia pasa. W ogólnych zasadach dla reklam ZDM przypomina także, że powierzchnię nieprzekraczającą jednego metra kwadratowego traktuje się przy ustalaniu opłaty jak jeden metr kwadratowy. Samo niewielkie wysunięcie szyldu nie oznacza więc symbolicznej należności. ZDM podkreśla, że także mały szyld w pasie drogowym wymaga zgody zarządcy.

W rozmowie z RDC rzecznik ZDM Jakub Dybalski wskazał na możliwości rozłożenia należności na raty, umorzenia jej w części albo w całości. Zapewniał również, że urząd chce uniknąć sytuacji, w której sprawa doprowadzi właścicielkę do bankructwa. Na tym etapie ogłoszono ponowną analizę i rozmowy, bez wskazania ostatecznego sposobu zakończenia sporu. W pisemnym stanowisku drogowcy deklarują poszukiwanie rozwiązania zgodnego z prawem i uwzględniającego interes społeczny. ZDM nie podał daty kolejnego spotkania z właścicielką.

ZDM przypomina również o prawie do odwołania od decyzji administracyjnej do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. W sprawie Domaniewskiej urząd zamierza ponownie prześledzić dokumenty, natomiast w szerszej perspektywie broni obowiązku kontroli pasa drogowego. Według podanych przez niego danych w 2025 roku przeprowadzono ponad 8,5 tys. takich kontroli. Z własnej inicjatywy drogowcy skupiają się przede wszystkim na dużych reklamach umieszczanych bezprawnie, ale deklarują, że nie mogą pomijać zgłoszeń mieszkańców dotyczących mniejszych szyldów.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl