5 tys. naruszeń w rok na jednym przejeździe w Warszawie. Za czerwone światło grozi 2000 zł i 15 punktów
Około 5 tys. przypadków niezastosowania się do czerwonego światła zarejestrował w ciągu jednego roku system działający na przejeździe kolejowym przy ulicy Cyrulików w warszawskim Rembertowie. Oznacza to średnio blisko 14 naruszeń każdego dnia. Skala jest tym większa, że warszawska lokalizacja odpowiadała za ponad 40 proc. wszystkich wykroczeń wykrytych w 2024 roku przez cztery działające wówczas w Polsce systemy automatycznej kontroli na przejazdach kolejowo-drogowych.

Kamera nie mierzy w tym miejscu prędkości. Rejestruje pojazdy, które przekraczają linię zatrzymania po włączeniu czerwonego sygnału. Nie ma przy tym znaczenia, czy rogatki już się opuściły, dopiero zaczynają opadać albo podnoszą się po przejeździe pociągu. Dopóki czerwone światło nie zgaśnie, kierowca nie może wjechać na tory. Za złamanie tego zakazu grozi mandat w wysokości 2000 zł oraz 15 punktów karnych.
Jeden warszawski przejazd odpowiadał za ponad 40 proc. wykroczeń
Dane przedstawione przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym pokazują, że w 2024 roku cztery systemy kontrolujące przejazdy kolejowe zarejestrowały łącznie około 12,3 tys. naruszeń. Najwięcej, około 5 tys., odnotowano właśnie na ulicy Cyrulików w Warszawie. Dla porównania urządzenie przy ulicy Średzkiej we Wrocławiu wykryło około 4,5 tys. przypadków, system przy ulicy Szczecińskiej we Wrocławiu około 2,2 tys., a kamera w Radomsku około 600. Ostatnie z urządzeń rozpoczęło jednak pracę dopiero w lipcu, dlatego nie obejmowało całego roku.
Warszawski przejazd znalazł się więc na pierwszym miejscu w tym zestawieniu. Niemal 14 rejestrowanych naruszeń dziennie pokazuje, że nie chodzi o pojedyncze pomyłki zdarzające się raz na kilka tygodni. Kierowcy regularnie próbują przejechać po rozpoczęciu nadawania czerwonego sygnału albo ruszają zbyt wcześnie, gdy rogatki zaczynają się podnosić. Część osób błędnie uznaje, że otwierający się szlaban oznacza możliwość kontynuowania jazdy. Przejazd jest jednak dostępny dopiero wtedy, gdy podnoszenie zapór całkowicie się zakończy, a czerwone światło zgaśnie.
Liczby podawane przez CANARD dotyczą zarejestrowanych naruszeń. Nie można ich automatycznie utożsamiać z identyczną liczbą prawomocnie nałożonych mandatów. Każdy materiał podlega analizie, a następnie rozpoczyna się procedura ustalania osoby, która prowadziła pojazd. Dopiero po jej zakończeniu może zostać nałożona kara. Dane pokazują jednak skalę zachowań wykrywanych w jednym miejscu i wyjaśniają, dlaczego przejazdy kolejowe są coraz częściej obejmowane automatycznym nadzorem. CANARD wskazuje, że na liczbę ujawnianych przypadków wpływa między innymi natężenie ruchu.
Kamera śledzi przejazd samochodu i zapisuje czas od włączenia czerwonego światła
System RedLight działa inaczej niż klasyczny fotoradar. Kamery obserwują sygnalizację oraz tor poruszania się pojazdów. Jeżeli samochód przekroczy wyznaczoną linię już po włączeniu czerwonego sygnału, urządzenie rejestruje zdarzenie. W materiale zapisywane są między innymi numer rejestracyjny, miejsce i czas wykroczenia oraz informacja, ile czasu upłynęło od pojawienia się czerwonego światła.
Zebrane dane trafiają automatycznie do systemu CANARD. Po ich sprawdzeniu właściciel pojazdu ustalony na podstawie Centralnej Ewidencji Pojazdów otrzymuje korespondencję zawierającą informacje o zdarzeniu oraz zdjęcia. Właściciel musi następnie wskazać osobę, która w chwili zarejestrowania wykroczenia prowadziła samochód. Obecność patrolu na miejscu nie jest potrzebna, a kierowca może dowiedzieć się o sprawie dopiero po otrzymaniu pisma.
Czerwony sygnał obowiązuje także wtedy, gdy zapory pozostają jeszcze całkowicie podniesione. Sygnalizacja uruchamia się wcześniej, aby pojazdy znajdujące się przed przejazdem zdążyły się zatrzymać przed rozpoczęciem opuszczania rogatek. Analogicznie samo podnoszenie szlabanów nie pozwala na natychmiastowy wjazd. Należy poczekać do całkowitego otwarcia przejazdu i wyłączenia czerwonego światła.
Kierowca nie powinien również wjeżdżać na tory, jeżeli po drugiej stronie nie ma wystarczającej ilości miejsca do kontynuowania jazdy. W razie powstania zatoru samochód może zostać unieruchomiony pomiędzy rogatkami. Jeżeli pojazd znajdzie się w takiej sytuacji i nie ma innej drogi ucieczki, najważniejsze jest natychmiastowe opuszczenie torowiska. Konstrukcja zapór pozwala na ich wyłamanie przez samochód. Pozostanie na torach jest nieporównywalnie większym zagrożeniem niż uszkodzenie rogatki.
2000 zł i 15 punktów. Przy kolejnym wykroczeniu kara rośnie dwukrotnie
Niezastosowanie się do czerwonego światła na zwykłym skrzyżowaniu oznacza mandat w wysokości 500 zł. W przypadku przejazdu kolejowego stawka jest czterokrotnie wyższa i wynosi 2000 zł. Do konta kierowcy dopisywanych jest również 15 punktów karnych, czyli najwyższa jednorazowa liczba przewidziana za pojedyncze wykroczenie w taryfikatorze.
Jeszcze poważniejsze konsekwencje dotyczą osób, które w ciągu dwóch lat ponownie popełnią takie samo wykroczenie. W warunkach recydywy mandat za wjazd na przejazd kolejowy pomimo zakazu wzrasta do 4000 zł. Punkty karne pozostają dodatkowym obciążeniem. Obowiązywanie stawki 2000 zł oraz 15 punktów potwierdzają zarówno CANARD, jak i aktualne komunikaty Policji.
Automatycznych urządzeń kontrolujących czerwone światło będzie przybywać. W ramach przedsięwzięcia finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy CANARD zakończył w 2026 roku zakup i instalację pięciu kolejnych systemów przeznaczonych dla przejazdów kolejowo-drogowych oraz dziesięciu urządzeń monitorujących skrzyżowania. Odbiór ostatniego systemu dla przejazdów kolejowych nastąpił 9 lipca 2026 roku. Cały projekt obejmuje również 43 nowe odcinkowe pomiary prędkości i 70 klasycznych fotoradarów. Rozbudowa systemu ma zostać zakończona do końca sierpnia 2026 roku.
Wysokość mandatu nie jest jednak najważniejszym powodem wprowadzenia surowych kar. Pociąg nie ma możliwości zatrzymania się w miejscu, a droga hamowania ciężkiego składu może wynosić nawet kilka kilometrów. Maszynista, który zauważy samochód na torach, często nie jest już w stanie zapobiec zderzeniu. Dlatego czerwone światło na przejeździe kolejowym oznacza bezwzględny zakaz wjazdu, niezależnie od położenia rogatek i oceny odległości nadjeżdżającego pociągu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.