Dwie 15-latki trafiły do szpitala po zażyciu dopalaczy
Dwie 15-latki trafiły do Szpitala Dziecięcego na ul. Niekłańskiej po zażyciu dopalaczy. Ich stan jest dobry i wszystko wskazuje na to, że jeszcze dzisiaj opuszczą placówkę. W Warszawie to już czwarty przypadek zażycia środków odurzających po których wystąpiły problemy ze zdrowiem. Wszystkie przypadki dotyczyły nieletnich.
Wcześniej do tego samego szpitala trafili 16-latek i 14-latek z ciężkimi objawami zatrucia środkami odurzającymi:
„Dziewczynki w rozmowie z lekarzami przyznały, że coś paliły, nie potrafiły jednak powiedzieć co to było.” – mówi w rozmowie z Warszawą w Pigułce Mariusz Mazurek, rzecznik szpitala dziecięcego przy ul. Niekłańskiej – „Wykonaliśmy testy, które wykluczyły marihuanę, dlatego zastosowaliśmy leczenie w kierunku dopalaczy”. Rzecznik szpitala przyznaje, że to nie pierwszy raz i nie pierwsze wakacje podczas których dochodzi do takich sytuacji. Młodzi ludzie trują się nie tylko narkotykami, ale także lekami dostępnymi bez recepty i nadmierną ilością alkoholu.
Suma zatruć dopalaczami w ciągu ostatnich kilku tygodni przekracza 200 przypadków w całym kraju.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
