To cud, że nikt nie zginął. Nawałnica zerwała linię energetyczną, powaliła drzewa
Po godzinie 17 na Bielanach przeszła nawałnica. Jak relacjonuje nasz reporter, który wezwał służby na miejsce drzewo położyło się przed samochodem na innych stojący na poboczu pojazd. To, że nikt nie zginął lub nie został ranny to prawdziwy cud.
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
Wszystko rozegrało się w przeciągu kilku minut. Ulewny deszcz i porywisty wiatr powaliły drzewa, które następnie zerwały linię energetyczną i uszkodziły pojazdy.
Na miejscu pracują służby i zabezpieczają teren.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.


