„Tramwaj pusty z przodu, myślę fajnie, usiądę sobie. I wtedy drzwi się zamknęły” [LIST DO REDAKCJI]
Oburzona Czytelniczka napisała do nas list. Z początku cieszyła się, że tramwaj, jak zresztą często w weekend, jest pusty. Okazało się jednak, że przyczynę tego stanu rzeczy odkryła niedługo po tym, jak zamknęły się drzwi.

Fot. Czytelniczka
„Jadę właśnie tramwajem na Marszałkowskiej. Tramwaj pusty z przodu, myślę fajnie, usiądę sobie. I wtedy drzwi się zamknęły i nie było już ucieczki” – zaczęła list nasza Czytelniczka.
„Mieszanka potu, brudu i uryny. Oczywiście na welurowym krześle. Potem wsiądzie nieświadomy pasażer i usiądzie na to miejsce. Tramwaj to nie noclegownia! Płace za bilet. Chce jeździć w warunkach nie urągających człowiekowi, a teraz mam odruch wymiotny” – dodaje Czytelniczka.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.