Tłumy warszawiaków na rowerach. W maseczkach tylko nieliczni
Tłumy mieszkańców Warszawy korzysta ze słonecznej pogody i postanowiło wybrać się na rower. Mimo, że zarówno miejskie, jak i własne rowery są dozwolone, nie można zapominać o zakrywaniu ust i nosa. To robią tylko nieliczni.
- Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce
- Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce
Przepisy określają jasno, że niezależnie od wykonywanej czynności usta i nos muszą być zakryte. Za niedotrzymanie tego obowiązku grozi mandat do 500 zł.
Policja, jak do tej pory tylko upominała przechodniów, by naciągnęli maseczki na nos i usta, ale te apele na niewiele się zdały. Dlatego niektóre komendy już zapowiedziały, że będą sprawdzała nie tylko to czy ktoś posiada przedmiot zasłaniający usta i nos, ale też to czy go rzeczywiście nosi.
Zgodnie z rozporządzeniem maseczkę można zdjąć w lesie. Jeżeli więc ktoś ma ochotę, może wybrać się na przejażdżkę rowerową właśnie tam nie zagrażając sobie i innym.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.


