Rodzice nie będą mieli spokoju. Część szkół szykuje system dwuzmianowy
Wygląda na to, że rodziców, którzy będą chcieli wrócić do pracy i do swoich zajęć czeka kolejne zaskoczenie. Cześć szkół wprowadza system dwuzmianowy, co oznacza, że ich dzieci mogą pójść na zajęcie dopiero po południu.
Sprawę zauważyła „Rzeczpospolita”, która zwraca uwagę, że w szkołach panuje chaos. Część placówek przechodzi na system zmianowy, a inne planują nauczanie hybrydowe. Po każdym dniu czy „turze”, budynek byłby dezynfekowany.
Oznacza to, że rodzice będą musieli zapewnić dzieciom opiekę, jeżeli nie na czas, które spędzą do południa to na czas pobytu w domu, w trakcie nauki zdalnej. Dla części to nie problem, bo mogą opłacić dziecku świetlicę. Ta jednak obowiązuje tylko dla klas 1-3. Pozostali będą musieli zostać w domu, a zasiłek opiekuńczy obowiązuje tylko wtedy, gdy w szkole pojawi się koronawirus.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
