Jest projekt pracy zdalnej. Dopłata za prąd, Internet i praca z domu „na żądanie”
Jest projekt ustawy regulującej pracę zdalną. Wprowadza szereg udogodnień i ustaleń na wypadek epidemii.
Praca zdalna po ustaniu stanu epidemii, może być wykonywana dalej w pełni lub częściowo, czyli hybrydowo.
W razie nawrotu epidemii lub sytuacji innego zagrożenia szef przymusowo może wysłać pracownika na pracę zdalną. Działa to też w drugą stronę. Jeżeli pracownik musi zostać w domu, bo np. zaczął iskrzyć mu kontakt i oczekuje na elektryka, może wnioskować o pracę zdalną. Każdy będzie miał 12 dni w roku, kiedy będzie mógł pracować zdalnie na życzenie.
Ponadto ustawa nakazuje pracodawcy zwrócić zatrudnionemu koszt prądu i Internetu. Będą to jednak indywidualne ustalenia pomiędzy stronami.
Projekt ustawy trafi teraz do konsultacji, a potem do Sejmu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
