Ojciec utknął w korku z tracącym przytomność dzieckiem. Strażnicy eskortowali go do kliniki
Roztrzęsiony mężczyzna podbiegł do stojącego w korku na ul. Puławskiej radiowozu straży miejskiej i poprosił o pomoc w dowiezieniu tracącego przytomność dziecka do kliniki przy ul. Wałbrzyskiej. Funkcjonariusze eskortowali go do placówki medycznej
Tuż po godzinie 11 do starszego strażnika Rafała Stanisławczyk i specjalisty Mariusza Rosłańca, którzy stali w korku na ul. Puławskiej podbiegł mężczyzna.
– Roztrzęsiony mężczyzna wyjaśnił, że potrzebuje pomocy. Wiózł chorą kilkuletnią córkę do kliniki przy ul. Wałbrzyskiej. Stan dziecka chwilę wcześniej gwałtownie się pogorszył. Dziewczynka zaczęła się dusić i mdleć. Uznaliśmy, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. – mówi starszy strażnik Rafał Stanisławczyk z II Oddziału Terenowego.
Funkcjonariusze polecili mężczyźnie wrócić do auta, a następnie jechać za radiowozem do kliniki. Ze względu na zagrożenie życia strażnicy włączyli sygnały dźwiękowe i świetlne. Eskortowali pojazd mężczyzny do placówki medycznej. Na miejscu mężczyzna wybiegł z pojazdu z omdlałym dzieckiem do kliniki, gdzie zajęli się nim lekarze.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
