Migranci mają dostać pomoc… to znaczy którzy?
Rafał Trzaskowski i Kościół wspólnie zbierają na migrantów. Mają oni dostać żywność, słodycze, wodę czy koce. Pytanie tylko: komu dostarczyć pomoc?
Działanie kościoła i Rafała Trzaskowskiego można nazwać co najmniej dziwnym. Skoro wszyscy, nawet nieprzychylna obecnemu rządowi Unia Europejska wie, że sprowadzanie migrantów na granicę nie jest przypadkowe, czemu ma to służyć?
Nie wiadomo też komu dostarcza się potrzebne rzeczy i w jaki sposób. Rząd wielokrotnie wysyłał konwoje z pomocą humanitarną, które nie zostały wpuszczane na Białoruś. Komu więc chce pomagać Rafał Trzaskowski? Zapewne osobom koczującym w lesie. Tym samym, które świadomie złamały polskie prawo, a teraz ukrywają się, by nie ponosić konsekwencji. Nie przypominam sobie, by w jakimkolwiek innym europejskim kraju nagradzano osoby, które łamią prawo.
Inną sprawą jest to, że migrantom należy pomóc z czysto ludzkiego odruchu serca. Nie uważam jednak, że przynoszenie „na dziko” koców, konserw czy innych potrzebnych rzeczy jest właściwym rozwiązaniem, ponieważ ludzie ci, często wycieńczeni i zziębnięci nie potrzebują „gorącego kubka”, a solidnej pomocy lekarskiej w szpitalu.
Jakie jest Wasze zdanie?
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.