Nosisz tak maseczkę? Narażasz się na wysoki mandat
Nie każdy o tym pamięta więc sypią się mandaty. Maksymalna kara za złamanie paragrafu 25 to aż 500 zł.

Fot. Warszawa w Pigułce
Zbliża się kolejna fala, która wystawi na próbę służbę zdrowia. Policja będzie przeprowadzała kontrole w centrach handlowych, na peronach i w komunikacji miejskiej.
W komunikacji dość częsty widok to maseczka zsunięta z nosa na usta. Do tego podczas kontroli noszący ją pasażerowie zapominają nasunąć ją na nos, czego skutkiem jest wysoki mandat. Par. 25 ustawy o Ustanowieniu określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz.U.2021.861) stanowi wyraźnie, że „nakazuje się zakrywanie, przy pomocy maseczki, ust i nosa”.
Za niedopełnienie tego obowiązku grozi mandat do 500 zł. Do tego, w przypadku odmowy, sprawy w sądzie najczęściej z góry są przegrane. Do momentu, kiedy używanie maseczek było ustanowione rozporządzeniem, wielu sędziów nie miało podstawy prawnej i mandaty były anulowywane. Ustawa jednak już obowiązuje więc i podstawa prawna jest. Nie przyjęcie mandatu skutkuje więc tylko pociągnięciem do dodatkowych kosztów.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.