Samochód dostawczy w Wiśle. Czy ktoś zepchnął go celowo?
Chuligański wybryk był przyczyną stoczenia się samochodu dostawczego do Wisły? Wyjaśni to policyjne postępowanie. Strażnicy miejscy zabezpieczali miejsce zdarzenia oraz wezwali straż pożarną i policję.
- Fot. Straż Miejska
- Fot. Straż Miejska
Około godziny 22.40 strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie, że nieopodal mostu Gdańskiego do Wisły wpadł samochód. Kilka minut później funkcjonariusze Oddziału Specjalistycznego odnaleźli białego volkswagena transportera w nurcie rzeki, kilka metrów od brzegu. Zdarzenie miało miejsce na wysokości ulicy Sanguszki.
Funkcjonariusze zabezpieczyli teren oraz wezwali straż pożarną i patrol policji. Wyciągnięcie auta na brzeg zajęło strażakom niespełna godzinę.
Pojazd miał zwolniony hamulec ręczny i zbitą boczną szybę. Jej liczne odłamki znaleziono przy słupkach blokujących wjazd z Wisłostrady na bulwary. Nie jest wykluczone, że ktoś celowo zepchnął auto do rzeki. Okoliczności zdarzenia wyjaśni policja.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.

