Torturował kota. Bił i powiesił za łapkę. Nie uniknie kary
Trzy najbliższe miesiące w areszcie spędzi 22-letni mężczyzna, który znęcał się nad kotem. Zwierzak jest już bezpieczny i pod opieką fundacji.
„Właśnie zastosowano tymczasowy 3 miesięczny areszt dla oprawcy kota!
Katowany kot odebrany przez OTOZ Animals!
Kot o imieniu Lenin – tak nazwała go właścicielka, był maltretowany przez jej konkubenta, który w Internecie tak się przechwalał:
„S…syn mnie wkur…. to najpierw go zatłukłem a potem wziąłem suszarkę i powiesiłem go na kablu za przednią i tylną łapkę. Wyje jakby go obdzierał ze skóry xD no to dostaje po mordzie i za sekundę się zamyka.”
Ilustrował to zdjęciami torturowanego młodego kotka zawieszonego za tylną łapkę.
Zaraz po zgłoszeniu inspektorzy OTOZ Animals wraz funkcjonariuszami Policji zdążyli odebrać jeszcze żywego kota!
Roczny kocurek obecnie przebywa pod naszą opieką w gdyńskim Ciapkowie, prowadzonym przez OTOZ Animals.
Kot jest w trakcie szczegółowych badań weterynaryjnych, niestety jego stan nie jest dobry: ma trudności z poruszaniem się, ma również spalone wąsy, opuchniętą łapkę oraz zaburzenia błędnika.
Już wiemy, że pilnie będzie potrzebny rezonans magnetyczny, konsultacja neurologiczna i ortopedyczna oraz dalsze leczenie i rehabilitacja.
Kot jest pod stałą opieką weterynaryjną.
Jutro prokuratura w Gdyni ma przesłuchać oprawcę i zapewne podejmie decyzję o dalszym postępowaniu.
Oczywiście OTOZ Animals będzie wnioskować o status oskarżyciela posiłkowego chcąc reprezentować prawa pokrzywdzonego kota.
Zrobimy wszystko, aby oprawca otrzymał jak najwyższy wymiar kary!
Kocurkowi daliśmy na imię Leni i zrobimy wszystko, aby wyzdrowiał!” – pisze OTOZ Animals

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.