Parkowanie w Warszawie: ZDM: „Powtarzacie to jak zdarta płyta… Wychodzi na to że najlepiej nie robić nic”
Na Twitterze rozgorzała dyskusja wokół ilości miejsc parkingowych w Warszawie.
Jak zachęcić do jazdy samochodem po mieście? Np. poprzez tworzenie dodatkowych miejsc parkingowych w centrum. A potem zdziwienie, że korki i smog. @jakubdybalski pic.twitter.com/jRGTTgFWXe
— Warszawski Alarm Smogowy (@Warszawski_AS) August 13, 2022
„Jak zachęcić do jazdy samochodem po mieście? Np. poprzez tworzenie dodatkowych miejsc parkingowych w centrum. A potem zdziwienie, że korki i smog.” – pyta Warszawski Alarm Smogowy.
„Powtarzacie to jak zdarta płyta. Równocześnie zlikwidowane zostało kilkukrotnie więcej miejsc na Zgodzie i Szpitalnej. I jest hejt kierowców. Tutaj powstało 20 miejsc – i jest hejt z drugiej strony. Wychodzi na to że najlepiej nie robić nic ;)” – broni się ZDM.
Powtarzacie to jak zdarta płyta. Równocześnie zlikwidowane zostało kilkukrotnie więcej miejsc na Zgodzie i Szpitalnej. I jest hejt kierowców. Tutaj powstało 20 miejsc – i jest hejt z drugiej strony. Wychodzi na to że najlepiej nie robić nic 😉
— ZDM Warszawa (@ZDM_Warszawa) August 14, 2022
Nierobienie nic, to raczej żart ciężkiego kalibru autorstwa człowieka pracującego w instytucji opłacanej z podatków mieszkańców Warszawy. Nie po to płacimy ciężkie pieniądze, żeby właśnie „nie robić nic”.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.