Tragiczna śmierć czterolatka ciągniętego przez tramwaj. Śledczy sprawdzają billingi motorniczego
Śledczy będą sprawdzać czy motorniczy używał telefonu podczas jazdy. W tym celu zostaną sprawdzone billingi prowadzącego. Sam kierowca nie został jeszcze przesłuchany. Jest w złym stanie psychofizycznym.

Fot. Łukasz/ Warszawa w Pigułce
Do zdarzenia doszło na ulicy Jagiellońskiej na Pradze-Północ. Tramwaj linii 18 przyciął nogę dziecku. Motorniczy ruszył, ciągnąc dziecko przez kilkaset metrów. 4-latka nie udało się uratować.
Wstępne ustalenia wskazują, że wszystkie systemy już po wypadku działały sprawnie, a pasażerowie pociągnęli za hamulec bezpieczeństwa.
Kierowca był trzeźwy. Do wyjaśnienia pozostaje kwestia czy używał telefonu podczas jazdy.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.