Jest nowy trop w sprawie Odry. To tam się zaczęło?
Posłanka KO Gabriela Lenartowicz związana jest z nadodrzańskim Raciborzem. Od dawna zajmuje się ochroną środowiska. Posłanka uważa, że wszystko zaczęło się już w marcu.

Fot. Shutterstock
– W marcu mieliśmy na wysokości Kanału Gliwickiego, rzeki Kłodnicy, Kanału Kędzierzyńskiego poważne epizody. Wszystko wskazuje na to, że był to początek tej katastrofy. Używam słowa: epizody, bo tego określenia użył pełnomocnik rządu ds. gospodarki wodnej minister Marek Gróbarczyk na posiedzeniu komisji. Ale jakże nazwać epizodem coś, co może skutkować ogromnym obciążeniem zdrowia, życia i bezpieczeństwa ludzi – zapytała posłanka KO.
W związku z tym senator KO Krzysztof Brejza napisał do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska z pytaniem, gdzie znajdowało się według Inspektoratu źródło. Jak informuje Onet, WIOŚ odpisał, że „na podstawie dotychczasowych informacji ustalono, że źródło zanieczyszczenia rzeki Odry znajdowało się poza terenem województwa dolnośląskiego”.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.