Obywatele RP zamknięci w kordonie. Rzecznik Policji tłumaczy, dlaczego tam stoją
Do zdarzenia doszło około 14.50. Członkowie organizacji Obywatele RP zostali zamknięci w kordonie policyjnym. Nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik stołecznej policji tłumaczy dlaczego interwencja trwała tyle czasu.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce
Jak wytłumaczył rzecznik stołecznej policji, do zdarzenia doszło, kiedy policjanci prowadzili czynności. W tym miejscu pojawiła się grupa osób, która nie powinna tam się znaleźć. Funkcjonariusze powiadomili te osoby o tym, że muszą oddalić się z tego miejsca, ponieważ prowadzone są działania. Osoby te nie chciały jednak opuścić tego miejsca. Policjanci przesunęli te osoby.
Ponieważ w tym przypadku doszło do przeszkadzaniu w czynnościach, osoby wylegitymowano. Na początku w kordonie zostały zatrzymane 42 osoby. 26 z nich podało swoje dane i zostały wypuszczone po spisaniu. 16 osób twierdziło jednak, że nie popełniły żadnego wykroczenia. Część osób zostało wywiezionych na komendę, jednak część została i nie była wylegitymowana.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.