Uderzył siekierą, poderżnął gardło, odcięte nogi wyrzucił na śmietnik. Co dalej w sprawie „Rzeźnika z Myśliborskiej”?
To była makabryczna zbrodnia. W sierpniu tego roku 48-letni mężczyzna brutalnie zamordował swojego teścia i zaczął ćwiartować jego ciało. Podano nowe fakty dotyczące śledztwa.
- Fot. KSP
- Fot. KSP
- Fot. KSP
Na Białołęce na jednym z osiedli przy ulicy Myśliborskiej doszło do brutalnego morderstwa mężczyzny. 75-latek poszedł do mieszkania swojego byłego zięcia, aby odebrać dokumenty. 48-latek zabił 72-latka. Poszkodowany doznał ran rąbanych głowy, najprawdopodobniej zadanych siekierą. Poderżnięto mu też gardło, co doprowadziło do wykrwawienia się.
48-latek chciał rozczłonkować ciało, jednak miał z tym trudności, ponieważ nie posiadał żadnych narzędzi. Zdążył obciąć nogi swojej ofierze. Zapakował je w worki i wyrzucił na śmietnik, a następnie pojechał do marketu po lepszą piłę. W międzyczasie żona starszego mężczyzny zawiadomiła policję, ponieważ jej mąż długo nie wracał. Policja zatrzymała podejrzanego przed domem z piłą tarczową w ręku.
13 sierpnia podejrzany usłyszał zarzuty zabójstwa oraz znieważenia zwłok i trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Areszt został przedłużony do 7 lutego. – Do sądu nie wpłynął jeszcze akt oskarżenia. Sprawa jest w toku – powiedziała prokurator Katarzyna Skrzeczkowska z Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w rozmowie z „Super Expressem”.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.


