Mieszkańcy Kredytowej zostali bez wody. Czytelniczka: „Mają w niedzielę wolne i nie pracują” Rzecznik odpowiada [LIST DO REDAKCJI]
Napisała do nas Pani Izabela, która mieszka na ulicy Kredytowej. Wczoraj wystąpiła awaria i mieszkańcy zostali bez zimnej i ciepłej wody. Apele o pilne rozpoczęcie naprawy na nic się zdały.
„Szanowni Państwo, od wczoraj na ul. Kredytowej, od godziny 10 rano nie ma ani zimnej ani ciepłej wody. Wodociągi awarią się nie przejęły, po godzinie kiedy w końcu dodzwoniłam się, stwierdzili, że awaria będzie usunięta po 24 godzinach, bo nie mają sprzętu, ludzi, ani nie są przygotowani. Stwierdzili, że nie dostarczą wody, bo nie mają sprzętu.
Dodam, że okolicznych sklepach wodę szybko ludzie wykupili. Ale przede wszystkim, do dziś, do godziny 6.40 na ulicy nic się nie działo, nie było żadnej ekipy ani żadnego pracownika. To skandal, tak dziś wodociągi przejmują się mieszkańcami Warszawy, bo MAJĄ W NIEDZIELĘ WOLNE I NIE PRACUJĄ. Bardzo proszę o nagłośnienie tej sprawy. Pozdrawiam Izabela” – czytamy.
„Zgłoszenia rozpatrywane są w kolejności ich wpłynięcia. Obecnie w Warszawie mamy trudne warunki atmosferyczne i wzmożoną liczbę awarii. Pracujemy w niedziele gnid wolne i święta. Naprawy są dla nas priorytetem.” – powiedziała Jolanta Maliszewska, z-ca Rzecznika Prasowego MPWiK w rozmowie z Warszawą w Pigułce.
Obecnie trwa naprawianie awarii. Bez wody pozostają mieszkańcy następujących posesji:
Kredytowa 1
Kredytowa 2
Kredytowa 3
Kredytowa 4
Kredytowa 5
Kredytowa 6
Kredytowa 7
Kredytowa 8
Kredytowa 9

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
