Bezdomni stałym elementem komunikacji miejskiej. Pasażerowie mają dość [LIST DO REDAKCJI]
Napisała do nas Pani Anita, która była świadkiem, jak osoba zbierająca śmieci lub puszki mówiła coś niewyraźnie do innych pasażerów.
„Czy ja nie mogę jechać do pracy w cywilizowanych warunkach? Rozumiem i współczuję osobom w kryzysie bezdomności, jednak chyba powinny być ustalone jakieś zasady.” – pyta czytelniczka.
„Założę się, że spora część tych osób nie płaci za bilety. Koczują jednak za bramkami w metrze. Nie sposób jest usiąść na ławkach i odpocząć w drodze do pracy lub po pracy. Warszawa przestaje być miejscem do życia dla ludzi pracujących.” – czytamy.
Czy władze Warszawy widzą problem? Czy po prostu są bezradne wobec kryzysu bezdomności w stolicy?

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
