Mężczyzna pokazał policjantom takie prawo jazdy. Nie mogli uwierzyć, że mówi poważnie
Internauci żartobliwie piszą, że niektórzy kierowcy znajdują prawo jazdy w chipsach. Jak się okazuje inni posługują się prawem jazdy oprawionym w ramki. W dodatku z internetu.

Fot. Policja
Policjanci ciechanowskiej grupy Speed, na krajowej 60 w miejscowości Glinojeck zatrzymali do kontroli 47-letniego kierującego pojazdem honda, który przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o 33 km/h. Na mandacie za przekroczenie prędkości jednak się nie skończyło.
Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że mieszkaniec powiatu płońskiego nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. 37-latek szybko wyjaśnił policjantom, że ma uprawnienia, ale nie polskie. Następnie okazał dokument prawa jazdy wydany na terytorium Wielkiej Brytanii, które już na pierwszy rzut oka wydało się funkcjonariuszom podejrzane. Mężczyzna początkowo zapewniał, że prawo jazdy jest prawdziwe. Po jakimś czasie przyznał, że dokument był prezentem, który dostał od żony na rocznicę ślubu. Kobieta kupiła „prawo jazdy” w Internecie. Było ono oprawione w ramkę z napisem „w razie potrzeby, zbij szybkę”.
Teraz 47-latek musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi za posługiwanie się sfałszowanym dokumentem. Za to przestępstwo grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna odpowie również za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień.
Autor: asp. Magda Zarembska
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.