200 zł co miesiąc. Obowiązkowa opłata od nowego roku [16.12.2023]
Obowiązkowe 200 zł co miesiąc. To nowy wydatek dla ponad 2 mln Polaków. Opłata będzie obowiązywała od nowego roku i ma związek ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia. Wyjaśniamy.
Już wkrótce niektórzy przedsiębiorcy w Polsce będą musieli dopłacić do już obowiązujących opłat. Wzrost przeciętnego wynagrodzenia o 30 zł prowadzi do zwiększenia składek na ubezpieczenie społeczne, co dla wielu firm oznacza dodatkowe 200 zł miesięcznie. „Fakt” donosi o tym jako o powracającym czarnym śnie przedsiębiorców, w obliczu prognozowanego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2023 roku do 7824 zł.
To zmiany, które dotkną około 2 milionów Polaków, wywołując obawy wśród szerokiego spektrum branż. Eksperci zwracają uwagę, że to nie tylko zwiększy koszty prowadzenia działalności, ale również może wpłynąć na konkurencyjność polskich firm na rynku międzynarodowym. Szczególnie wrażliwe na te zmiany są mikroprzedsiębiorstwa, które stanowią aż 98% wszystkich firm w kraju i mogą mieć problem z utrzymaniem płynności finansowej.
Czy nowy rząd pomoże?
Przedsiębiorcy i analitycy obawiają się, że wzrost składek ZUS może przyczynić się do wzrostu bezrobocia, gdyż firmy mogą poszukiwać oszczędności poprzez automatyzację pracy. Rząd jednak planuje wprowadzić zmiany podatkowe, które mogą złagodzić te obciążenia. Obiecano zniesienie składki zdrowotnej i przejęcie przez ZUS wypłat za pracowników na zwolnieniu chorobowym, co miałoby odciążyć budżety przedsiębiorców.
Zaproponowano również wakacje składkowe oraz ulgi podatkowe dla najmniejszych firm, co jest omawiane zarówno przez koalicję, jak i opozycję. Konfederacja przedstawiła projekty ustaw zwiększające kwotę wolną do 60 tys. zł i wprowadzające dobrowolność składek ZUS dla przedsiębiorców.
Decyzje, jakie zostaną podjęte przez rządzących w najbliższym czasie, zadecydują o tym, czy przedsiębiorcy w Polsce faktycznie odczują znaczny wzrost obciążeń finansowych, czy uda się zniwelować potencjalne negatywne skutki wprowadzanych zmian.
Póki co do końca stycznia rząd będzie zajęty nową ustawą budżetową. Jeżeli nie złoży projektu ustawy w terminie, Prezydent może rozwiązać parlament i zarządzić przedterminowe wybory.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
