Ogromny mandat a nawet sąd za brak jednego dokumentu. Zapis wszedł w życie
W ostatnich dniach października, na polskich drogach zaszły istotne zmiany dotyczące rowerzystów i użytkowników innych pojazdów niemechanicznych. Zmiany te, choć mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa, wprowadzają również pewne formalności, które nie mogą zostać zignorowane.
Sercem tych zmian jest nowy zapis w art. 94 Kodeksu Wykroczeń, który mówi wprost:
§ 1a. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd inny niż mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze nagany albo karze grzywny do 1500 złotych.
Co to oznacza dla rowerzysty? Kluczową nowością jest konieczność posiadania przy sobie odpowiedniego dokumentu podczas jazdy. Może to być dowód osobisty (dla osób powyżej 18 roku życia), karta rowerowa dla nieletnich, lub prawo jazdy odpowiedniej kategorii. Brak takiego dokumentu może skutkować upomnieniem, a w skrajnych przypadkach mandatem do 1500 zł.
Reakcje na te zmiany są mieszane. Eksperci i codzienni użytkownicy rowerów zastanawiają się, czy nowe przepisy faktycznie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach. Jednak, niezależnie od tych rozważań, ważne jest, aby każdy rowerzysta pamiętał o zabraniu ze sobą odpowiedniego dokumentu.
Warto też wspomnieć, że w przypadku nieletnich sytuacja wygląda nieco inaczej. Młodzi rowerzyści nie mogą zostać ukarani mandatem, ale w razie naruszenia przepisów, mogą otrzymać pouczenie lub ich sprawa może trafić do sądu rodzinnego.
Tablice alternatywą
Alternatywą, przynajmniej w przypadku rowerzystów byłyby tablice zamiast kontroli. Dołączenie do scentralizowanego systemu lub po prostu do CEPiK (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców) pozwoliłoby na brak posiadania jakichkolwiek dokumentów przy sobie. Warto wspomnieć, że do 1964 rowery miały tablice, a do 1964 roku kartę rowerową wydawano przy rejestracji roweru, jako jednoczesny dowód rejestracyjny pojazdu. Załatwia to jakiekolwiek formalności z tym związane, bo do roweru byłby przypisany jeden właściciel, który ma kartę rowerową czyli dokument uprawniający go do jego prowadzenia. Pozwoli to tez na lepszą identyfikację pojazdu w przypadku kradzieży. Minusem takiego rozwiązania jest wnoszenie opłaty rejestracyjnej. Na razie jednak poza tym, że temat często powraca, nie jest to podejmowane przez żadne władze.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.